Poruszający gest na pogrzebie Igi Cembrzyńskiej. Przeczytano jej osobiste wyznania
Iga Cembrzyńska pozostawiła po sobie nie tylko setki ról, piosenki i filmy, ale także bardzo osobiste świadectwo swojego życia. W książce "Mój intymny świat", napisanej wspólnie z Magdaleną Adaszewską, aktorka opowiadała o dzieciństwie, drodze do aktorstwa, swojej artystycznej niezależności, a przede wszystkim o miłości i wspólnym życiu z Andrzejem Kondratiukiem. Publikacja po raz pierwszy ukazała się w 2016 roku.
W 2019 roku Iga obchodziła 80. urodziny. Wyprawialiśmy je więc w kinie Atlantic w Warszawie. To wielkie zdjęcie, które tutaj jej jest właśnie pochodzi z tego wieczoru. Iga była bardzo szczęśliwa. Wtedy po raz ostatni wykonała na scenie "Intymny świat". Tego dnia było z nią wraz z nią wiele znamienitych osobistości [...] m.in. Emilia Krakowska, Małgorzata Pierkarska, Olgierd Łukaszewicz czy ksiądz Andrzej Luter - mówiła podczas uroczystości Stachura.
Zobacz też: Pogrzeb Igi Cembrzyńskiej. Tłum gwiazd oddaje hołd wielkiej artystce
Jej głos powrócił podczas pogrzebu. Bożena Stachura odczytała wspomnienia Igi Cembrzyńskiej
Podczas ceremonii pogrzebowej przygotowano szczególny element. Bożena Stachura, która znała Igę Cembrzyńską, przeczytała fragmenty "Mojego intymnego świata". Jak wynika ze wspomnienia aktorki, wybór tekstów nie był przypadkowy. Miały one pozwolić jeszcze raz usłyszeć głos Cembrzyńskiej i przypomnieć jej własne słowa.
W książce Cembrzyńska wracała do najważniejszych momentów swojego życia. Opowiadała o dzieciństwie i rodzinie, o wojennych doświadczeniach, które odcisnęły na niej piętno, oraz o pierwszych fascynacjach sceną.
Miałam te cytaty odczytać między wypowiedziami naszych gości, uzupełniając wspomnienia. Wszystko było z nią ustalowane i przez nią zaakceptowane. Kiedy zgodnie ze scenariuszem zaczęłam czytać ona powiedziała: "Jak mnie nie będzie, możesz ludziom czytać te wspomnienia". [...] Na świat przyszłam w Radomiu, podobno był to najpiękniejszy okres w życiu moich rodziców. Tak opowiadała mi mama. Myślę, że kiedy dwoje ludzi łączy wielka miłość, to dziecko jest dla nich najcudowniejszym darem [...] Piękna miłość od pierwszego wyjrzenia. I przez całe nasze życie bardzo się kochali, miałam ogromne szczęście. [...] Rodzice pokazywali mi dobro, mimo, że wojna była zła. Nie należałam do spokojnych dziewczyn, miałam charakter, uwielbiałam stawiać na swoim, zawojowałam dom, ale cały czas czułam wsparcie rodziców - czytała wspomnienia Cembrzyńskiej Bożena.
Jej wspomnienia pokazują kobietę niezwykle silną, niezależną i świadomą własnej wartości. Cembrzyńska nigdy nie chciała być aktorką wpisaną w jeden schemat. Chciała grać różne bohaterki i szukać dla siebie nowych wyzwań. Także dlatego jej dorobek artystyczny do dziś wymyka się prostym kategoriom.
Dobiegłam trzydziestki dla kobiety to ważna zasługa. Dojrzałam w środku, zmieniłam się, zaczęło mi chodzić o coś więcej i chodź można powiedzieć, że miniona dekada była dla mnie wspaniała pod względem zawodowym, to coś bardzo zaczęło mnie uwierać i przeszkadzać. W filmie postrzegano mnie jako słodkiego, atrakcyjnego kociaka, dostawałam propozycje grania podlotków, a w teatrze zagrałam wiele ambitnych ról i czułam, że na ekranie też mam do zaoferowania znacznie więcej - przeczytała podczas uroczystości Sachura.
Zobacz również: Aktorzy z "Na Wspólnej" wzruszająco żegnają Bożenę Dykiel. Tak wspomina ją serialowa córka
Najbardziej osobisty fragment dotyczył jednak Andrzeja Kondratiuka. Ich relacja była jednym z najważniejszych rozdziałów życia Cembrzyńskiej. Aktorka wielokrotnie podkreślała, jak silna więź łączyła ją z reżyserem. W książce mówiła wręcz, że miłość była dla niej fundamentem życia. "Bez miłości nic nie istnieje i nic nie ma sensu" - mówiła w rozmowie z Magdaleną Adaszewską.
Może byliśmy wariatami, może za bardzo kochaliśmy nasze filmy. Ktoś kiedy powiedział, że za te pieniądze, które włożyliśmy w filmy, to postawilibyśmy sobie wielką i piękną willę, kupiliśmy sobie najnowszy samochód, a my wszystko wkładaliśmy w film. Jeździliśmy starym autem, mieszkaliśmyw skromnym domu. Nasze dwa światy - mój i Andrzeja, stykały się i tworzyły jeden. Mieliśmy zwierzęta, pasje, dużo się działo. Prowadziliśmy życie niezrozumiałe dla innych, ale z poczuciem spełniania w środku - przeczytała Stachura podczas uroczystości.
Kondratiuk zmarł w 2016 roku. Przez lata Cembrzyńska pozostawała związana z jego twórczością, a wcześniej wspólnie z nim stworzyła wiele filmowych projektów. Była nie tylko jego żoną i muzą, ale także producentką jego filmów.
Zobacz też: Pogrzeb Igi Cembrzyńskiej. Rodzina aktorki zwróciła się do żałobników z wyjątkową prośbą
Zobacz naszą galerię: Jej głos powrócił podczas pogrzebu. Bożena Stachura odczytała wspomnienia Igi Cembrzyńskiej