Jesika: Małżeństwo nie zabiło naszej miłości i namiętności

2022-04-21 22:15

Jesika znana z takich hitów jak „Tysiąc uczuć”, „Wytatuowany w sercu” czy „Nigdy więcej” po ponad sześciu latach związku, w październiku ubiegłego roku poślubiła Pawła Wysotę, saksofonistę i aranżera. I choć mówi się, że często ślub zabija namiętność i sprawia, że w życie, także intymne wkrada się rutyna oni są zupełnym przeciwieństwem tej teorii. - Seks jest dla nas wzajemną przyjemnością - zapewnia piosenkarka.

Jesika i Paweł Wysota

i

Autor: Archiwum prywatne

Jesikę i Pawła łączy miłość i wielka namiętność w sypialni. Mimo że są parą z dość długim stażem wciąż pragną siebie tak samo jak na początku znajomości.

- Seks po ślubie smakuje tak samo - uśmiecha się w rozmowie z „Super Expressem” Jesika. - Cieszę się, że małżeństwo nie zabiło naszej miłości i namiętności. W naszej sypialni wciąż jest ekscytująco. Fascynacja sobą nawzajem nie gaśnie. Wciąż mamy na siebie ochotę. Seks jest dla nas wzajemną przyjemnością, a nie obowiązkiem - podkreśla.

Piękna wokalistka zauważa, że niestety wiele młodych ludzi ma problem z bliskością, wiernością, a nawet satysfakcją seksualną.

- Często słyszymy, że młode małżeństwa rozpadają się przez problemy w łóżku, często spowodowane stresem lub niedopasowaniem pod względem potrzeb. My nie mamy powodów do narzekań. Cieszymy się sobą niezmiennie od wielu lat i czuję, że to raczej się nie zmieni - dodaje artystka.

Między nią a mężem jest wyjątkowa chemia, dlatego mimo różnych charakterów szczęśliwie idą razem przez życie.

- Łączy nas niesamowita chemia. Działamy na siebie jak magnesy. Czasem wystarczy czuły gest lub tylko spojrzenie i wiem, że noc będzie nasza. Nie potrzebujemy przygotowywać się przez pół dnia, żeby wieczór skończył się seksem. Kiedy dwoje ludzi ciągnie do siebie nawzajem tak jak w naszym przypadku, to nie trzeba żadnych dodatkowych bodźców. Żadne z nas nie musi drugiego do niczego zachęcać. Chociaż przyznam, że lubimy czasem zaaranżować  w domu romantyczny nastrój. Zdarzają nam się kolacje przy świecach i randki na mieście lub romantyczne wyjazdy - opowiada Jesika.

Gwiazda disco przyznaje, że ich podróż poślubna była wyjątkowa. Pierwszy raz od lat pojechali zagranicę bez towarzystwa kamer i osób trzecich, bo dotąd na wyjazdach do ciepłych krajów nagrywali zazwyczaj teledyski. Na szczęście w Egipcie byli sami. 

- Podróż poślubna była wyjątkowa. Mogliśmy nacieszyć się sobą i pierwszy raz nie myśleć o pracy, nikt nam nie zakłócał miłosnych uniesień. Było cudownie… Dodam, że niedawno kupiliśmy nowy samochód, którym będziemy jeździć po Polsce, a ponieważ nie jesteśmy zbyt pruderyjni, nie wkluczamy również seksu w plenerze - zdradza wokalistka, która mimo wszystko nie samą miłością żyje. 

Jesika nie zapomina także o swoich fanach. To właśnie dla nich nakręci niedługo dwa klipy do premierowych utworów, z których jeden nosi tytuł „Pofruniemy piękni”. Nagrania planuje w Chorwacji.

Sonda
Uważasz, że inteligencja jest seksowna?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki