Joanna Racewicz straciła męża w katastrofie smoleńskiej
10 kwietnia 2010 roku doszło do tragedii, która na zawsze zapisała się w historii Polski. Polski. W katastrofie samolotu Tu-154M, który rozbił się na lotnisku w Smoleńsku zginęło 96 osób, z prezydentem Lechem Kaczyńskim i jego małżonką na czele. Jedną z ofiar był Paweł Janeczek - pracownik BOR odpowiadający za ochronę głowy państwa. Prywatnie był mężem Joanny Racewicz (52 l.).
Para pobrała się w 2004 roku, a cztery lata później na świecie pojawił się ich syn, Igor. Rodzinne szczęście przerwała wielka tragedia. W dniu katastrofy smoleńskiej Janeczek miał zaledwie 37 lat. Został pochowany na Powązkach Wojskowych w Warszawie, w kwaterze smoleńskiej. Na czarnym nagrobku odbite są ślady dwóch dłoni - syna i żony.
Po śmierci męża Joanna Racewicz zwiesiła karierę i skupiła się na wychowaniu syna. 6 kwietnia 2011 wydała książkę zadedykowaną mężowi Pawłowi i synowi Igorowi. "12 rozmów o miłości. Rok po katastrofie" był zbiorem rozmów z kobietami, których bliscy zginęli w katastrofie smoleńskiej.
Zobacz również: Joanna Racewicz w zadumie przy grobie męża. Nagle podeszła do niej Barbara Nowacka
Poruszający wpis Joanny Racewicz. "Kwiecień. Wieczna blizna"
Dziennikarka nie raz publicznie mówiła o bólu, jakiego doświadczyła po stracie ukochanego. W jednym z wywiadów stwierdziła, że czas wcale nie leczy ran, ale oswaja ze stratą. Chociaż od katastrofy smoleńskiej minęło już szesnaście lat, to pamięć o zmarłych nie przemija. Joanna Racewicz co roku wspomina zmarłego męża i regularnie odwiedza jego grób.
W tym roku dziennikarka opublikowała poruszający wpis dzień przed rocznicą. Na Instagramie dodała zdjęcie tulipanów z podpisem, który poruszył internautów.
Kwiecień. Wieczna blizna. Pęknięcie. Dzieli życie jak Rubikon. Tnie oddech na pół. I znów zabiera do dnia, do tej jednej chwili, w której zatrzasnął się świat - napisała Racewicz.
Zobacz również: Marta Żmuda Trzebiatowska pogrążona w żałobie. Aktorka pożegnała bardzo ważną osobę