Spis treści
Zakończenie relacji Julii Walczak i Katarzyny Zillmann urosło do rangi jednej z największych afer w polskim świecie show-biznesu minionych kilkunastu miesięcy. Dramat rozpoczął się w momencie, gdy utytułowana wioślarka zdecydowała się na występy w telewizyjnym hicie "Taniec z Gwiazdami", stawiając sobie za cel dumną reprezentację społeczności LGBTQ+. W rozmowie z serwisem Plejada, Julia Walczak wprost odniosła się do początków końca ich relacji.
"Mam wrażenie, że Kasia w tamtym okresie była bardzo mocno poświęcona tańcowi - by nieść misję, że dwie kobiety mogą tańczyć wspólnie i przekazywać tę energię między sobą. To po drodze zaczęło się przeradzać w uczucie".
PRZECZYTAJ TEŻ: Julia Wieniawia rozprawia o swoim alter ego i pieniądzach. "Mam prawo próbować"
Telewidzowie błyskawicznie wychwycili, że Katarzyna Zillmann oraz partnerująca jej na parkiecie Janja Lesar nawiązały wyjątkowo bliską więź. W tym samym czasie Julia Walczak przestała kibicować ukochanej z trybun studia telewizyjnego. Prawda wyszła na jaw tuż po wielkim finale tanecznego show. Wtedy wioślarka i tancerka oficjalnie potwierdziły zakończenie swoich poprzednich relacji i ogłosiły, że od teraz idą przez życie razem. Ta nowina wywołała w sieci prawdziwą lawinę komentarzy.
PRZECZYTAJ TEŻ: Zofia Kucówna czuła się samotna i bała się śmierci. Wszystko to po rozstaniu z Hanuszkiewiczem
Julia Walczak szczerze o rozstaniu z Katarzyną Zillmann
Podczas wywiadu dla portalu Plejada padły słowa, które mogły wprawić w osłupienie wielu śledzących tę sprawę internautów. Julia Walczak zadeklarowała bowiem wprost, że nie żywi urazy do swojej byłej partnerki i szczerze życzy jej samych radosnych chwil na nowej drodze życia.
W trakcie szczerej rozmowy wyszło również na jaw, że dawne zakochane nigdy nie usiadły do wspólnego stołu, aby wyjaśnić sobie zawiłości tej bolesnej sytuacji. Julia Walczak stanowczo przyznała, że nie czuła i nadal nie odczuwa najmniejszej potrzeby konfrontowania się z Katarzyną Zillmann oraz Janją Lesar w tej sprawie.
Czy Katarzyna Zillmann dopuściła się zdrady? Reakcja Julii Walczak
Zaledwie parę dni wcześniej w mediach pojawił się głośny wywiad, w którym Katarzyna Zillmann kategorycznie zaprzeczyła, jakoby w pogłoskach o jej rzekomej niewierności znajdował się choćby cień prawdy.
PRZECZYTAJ TEŻ: Natalie Portman zaskoczyła wyznaniem. Były mąż zgotował jej piekło
Jak na te stanowcze deklaracje zareagowała Julia Walczak? Była partnerka sportsmenki zdecydowała się na bardzo asekuracyjny ruch. Udzieliła odpowiedzi, która nie daje jednoznacznego rozstrzygnięcia całej sytuacji.
Jeżeli nie doszło do zdrady, to nie doszło. Myślę, że każdy ma inne pojęcie zdrady, bo tak naprawdę zdrada to nie jest tylko dotyk, to nie jest seks, tylko ciężko powiedzieć, czym jest zdrada. Myślę, że po prostu żyjemy w takich czasach, że ludzie szukają. Jesteśmy w takim dynamicznym świecie, że te zmiany są i musimy być przygotowani, że nic nie jest na stałe - skwitowała.