Steczkowska z gołymi nogami na śniegu
"Pani Justyno, ostrożnie!" - chciałoby się krzyknąć na widok gwiazdy, która po metalowych schodach stąpa w eleganckich, ale kompletnie nieprzystosowanych do pogody srebrnych sandałkach. Do tego Justyna Steczkowska dobrała modny, szary garnitur z "za długimi" spodniami, więc w tej pogodzie, na oblodzonych powierzchniach i gołoledzi, aż prosi się o wypadek! "Wietrzenie" gołych palców u stóp również jest niezbyt udanym pomysłem i może się odbić na jej zdrowiu. Na szczęście tym razem Jusia bezpiecznie dotarła do auta po wizycie w "Halo tu Polsat", gdzie opowiadała o pracy ze swoim nowym menadżerem - synem Leonem Myszkowskim (25 l.). Na przyszłość jednak "Super Express" radzi piękne buty zostawić w studio, a na zmianę zabrać coś bardziej praktycznego. Mniej chybotliwego i cieplejszego, a z pewnością z zakrytymi palcami...
Zobacz również: Półnaga Steczkowska wybiegła na śnieg. Została nagrana. Szybko usunęli to wideo. TYLKO U NAS
Justyna Steczkowska pozbyła się menadżera i zatrudniła syna
Justyna Steczkowska, tak wystrojona, pojawiła się w "Halo tu Polsat", by opowiedzieć o kulisach współpracy z nowym menadżerem - swoim synem.
Zobacz również: Syn Justyny Steczkowskiej został menadżerem mamy! Tak do niej mówi, gdy są w pracy
- Gdyby mój syn był leniwy i niegramotny, nie mógłby pełnić tej funkcji
- wyjaśniła dumna mama, która niedawno pozbyła się Łukasza Wojtanowskiego ze swojego życia.
- Stało się to dość łagodnie. W czymś mi pomógł. Okazało się wow, super, szybko. Może mi w tym pomożesz. (...) Z poprzednim managementem mój kontrakt się skończył, więc pojawiła się przestrzeń. Skoro jemu ufam bardziej niż komukolwiek na świecie, tak, jak mojej rodzinie, to czemu nie?
- tłumaczyła Justyna Steczkowska na antenie.