Na co dzień zajmuje się w "Super Expressie" tematyką wojenną. - Przeżyłam wojnę jako dziecko i dlatego na wojnie czuję się najlepiej - powiedziała koleżankom z programu "Królowa przetrwania", w którym bierze udział. Karolina Pajączkowska nie ukrywa, że ma w sobie dużo męskiej energii. - Zdarza ci się być delikatną i kruchą? - zapytał ją nasz dziennikarz, Adrian Nychnerewicz. - Tak, są momenty, kiedy płaczę w poduszkę i tupię nogami. Ale tego nikt nie może zobaczyć. To jest tylko dla mnie - mówi nam.
Pajączkowska przeszła przez piekło przez własnego ojca
Kilka dni temu wyznała publicznie, co działo się w jej rodzinnym domu. Ojciec Pajączkowskiej terroryzował własną rodzinę. Wyrzucał na mróz ją i jej mamę. A lata później poderżnął gardło własnej sąsiadce za to, że ta była mu winna pieniądze. Karolina nie miała z nim kontaktu. Chciała to naprawić i wybaczyć ojcu wszystkie krzywdy. Niestety, nie zdążyła. Jej tata zmarł kilka tygodni przed jej wyjazdem do dżungli, gdzie kręcone jest reality show.
ZOBACZ WIĘCEJ: Karolina Pajączkowska wyznała prawdę o trudnej relacji z ojcem! Zamykał ją w piwnicy, a ona "modliła się o jego śmierć"
Jesteśmy sumą naszych doświadczeń. Opowiedziałam w programie moją historię. I bardzo trudno było to zrobić przed milionami widzów. W domu słyszałam, że nigdy nie mogę o tym opowiedzieć. Bałam się, że ktoś mnie oceni i pomyśli, że pochodzę z patologicznej rodziny. To wszystko odbiło na mnie piętno
- wyznaje w rozmowie z "Super Expressem".
Na komplement, że jest piękną kobietą, Karolina Pajączkowska odpowiada z uśmiechem. - Czasami myślę sobie, że gdyby moja fizyczność była inna, to może byłabym bardziej wiarygodna. A tak to mówią: zdecyduj się, czy jesteś ładna, czy jesteś bojowa, czy jesteś silna, czy jesteś męska - opowiada.
Karolina Pajączkowska nie chce być seksbombą
- Z poprzedniej pracy dla TVP kojarzę cię jako seksbombę! - powiedział Karolinie nasz dziennikarz. - To nie byłam ja - mówi.
Na wojnie, kiedy zaczęłam moją przygodę z korespondencją wojenną, odkryłam, że Bóg nam daje różne talenty, a moim nie jest to, żeby epatować seksualnością i wzbudzać zainteresowanie u mężczyzn. Moją rolą i misją na tym świecie jest przekazywanie siły i pokazywanie, że kobiety poprzez edukację, studia i wchodzenie w męski świat, mogą go zmieniać. Mamy dziś w polityce coraz więcej kobiet. Coraz więcej kobiet wpływa na zmianę naszego światopoglądu. Coraz rzadziej jesteśmy postrzegane w sposób małostkowy, po macoszemu - mówi z dumą. - Ja jako dziecko zawsze byłam chłopczycą. Grałam z chłopakami w piłkę. Nie wiem, dlaczego na pewnym etapie zaczęłam stroić się w sukienki i szpilki. Na pewno praca w TVN bardzo mnie zmieniła. Chciałam być reporterką, mieć wyzwania. A powiedziano mi: "Nie, bo bardziej do pogody się nadajesz". Zamknięto mnie w tym pudełku i wmówiono, że moją rolą jest być ładną dziewczyną
- ujawnia dziennikarka.
Na szczęście w "Super Expressie" Karolina Pajączkowska może być sobą. Z naszymi kamerami pojawiła się już m.in. na polsko-białoruskiej granicy, ostatnio ponownie na wojnie w Ukrainie, a co sobotę przeprowadza długie rozmowy na temat obronności naszego państwa.
Rozmawiał Adrian Nychnerewicz
NIE PRZEGAP: Wojna oczami Karoliny Pajączkowskiej. Luksusowe kurorty kontra piekło Donbasu w nowym reportażu