Dramat Pajączkowskiej na wizji! "Mój ojciec podciął sąsiadce gardło"

2026-03-19 9:41

Poruszające chwile w programie "Królowa przetrwania". W jednym z najnowszych odcinków Karolina Pajączkowska zdobyła się na niezwykle osobiste i bolesne wyznanie. Uczestniczka reality show opowiedziała o dramatycznych wydarzeniach z dzieciństwa i trudnej relacji z ojcem, który trafił do więzienia po brutalnym ataku na sąsiadkę. Jej słowa wywołały ogromne emocje zarówno wśród uczestniczek programu, jak i widzów.

"Królowa przetrwania": szok, co wyjawiła Pajączkowska

Nowy sezon "Królowej przetrwania" od początku dostarcza widzom wielu emocji. Uczestniczki mierzą się nie tylko z wymagającymi zadaniami w egzotycznych warunkach, ale także z własnymi historiami i doświadczeniami, które często wychodzą na jaw w trakcie rozmów w obozie. Jednym z najbardziej poruszających momentów ostatniego odcinka była szczera rozmowa Karolina Pajączkowska z pozostałymi uczestniczkami. Dziennikarka postanowiła opowiedzieć o wydarzeniach, które przez lata pozostawały dla niej ogromnym ciężarem.

Zobacz też: "Królowe przetrwania" reagują na pierwszy odcinek. Maja Rutkowski nie miała powodów do zadowolenia?!

Wstrząs w "Królowej przetrwania"! Ojciec Pajączkowskiej podciął gardło sąsiadce

Podczas rozmowy Karolina Pajączkowska przyznała, że długo zastanawiała się, czy powinna publicznie mówić o swojej przeszłości. W końcu jednak uznała, że nadszedł moment, aby przestać ukrywać prawdę. W emocjonalnym wyznaniu opowiedziała o swoim ojcu i tragedii, która wydarzyła się, gdy była bardzo młoda.

Jak relacjonowała, kiedy miała 19 lat, jej ojciec dopuścił się brutalnego ataku na sąsiadkę. Powodem miał być konflikt dotyczący pieniędzy, które wcześniej jej pożyczył. Sprawa zakończyła się dramatycznie mężczyzna został skazany i trafił do zakładu karnego.

To chyba to jest czas, żeby to powiedzieć, wiecie, bo to ja nie jestem temu winna, a po prostu takiego miałam tatę. Jak miałam 19 lat podciął sąsiadce gardło, za co trafię do zakładu karnego. Podciął jej gardło, bo pożyczył jej pieniądze, a ona nie była w stanie ich oddać - powiedziała w "Królowej przetrwania" Pajączkowska.

Dziennikarka przyznała również, że jej dzieciństwo naznaczone było przemocą i ciągłym strachem. Wspominała sytuacje, gdy jej ojciec miał dopuszczać się agresji wobec jej matki. Rodzina wielokrotnie musiała uciekać z domu, a ona sama jako dziecko żyła w atmosferze napięcia i niepewności.

Liczne terapie próbowały mi pomóc, żebym była normalna, ale jestem skrzywiona i zawsze będę, bo najpierw nas gnębił, mama od niego uciekła, więc potem zaczął gnębić i mnie. Wiemy, że gdyby ona z nim została, to byłaby na miejscu tej kobiety. Wiele razy przy nas robił krzywdę mamie, potrafił wygonić ją nagą na bruk, wyganiał nas w nocy, liczył nam czas, macie 10 sekund, żeby się ubrać i s********ć. Przeżyłam wojnę jako dziecko i dlatego na wojnie się czuję najlepiej- wyznała Pajączkowska.

Zobacz również: Była miss piękności i gwiazdą TVP. Teraz piękna dziennikarka walczy o przetrwanie w dżungli

Pajączkowska chciała pojednać się z ojcem tyranem

Pajączkowska opowiedziała, że przez lata próbowała poradzić sobie z traumą przy pomocy terapii. Jak przyznała, doświadczenia z dzieciństwa mocno wpłynęły na jej charakter i sposób postrzegania świata. Mimo trudnej historii starała się jednak znaleźć w sobie siłę, by iść dalej.

Ja i tak byłam w stanie, żeby mu wybaczyć to, pojednać się z nim, ale nie zdążyłam, bo umarł. Tak było ciężko go kochać. Noszę to w sobie od tak wielu lat i po prostu nie wiem, kim jestem, bo nie jest w stanie tego powieść na głos, bo ludzie będą mówili, że, że jestem tylko psychopatą, ale to taka jest prawda - mówi w show Pajączkowska.

W trakcie rozmowy padły także słowa o przebaczeniu. Uczestniczka programu wyznała, że mimo wszystkiego, co wydarzyło się w jej rodzinie, próbowała w pewnym momencie pojednać się z ojcem. Do takiego spotkania ostatecznie jednak nie doszło, ponieważ mężczyzna zmarł.

Wiele lat chciałam opowiedzieć całą swoją historię, ale bałam się, bałam się tego, że tata mnie odnajdzie i ukaże mnie za to. Dzisiaj już go nie ma na tym świecie. W końcu się nie boję. Nie chcę już udawać, nie chcę już zmieniać terapeutów i mówić, że jest ok, bo nie jest ok. Nie chcę już, żeby ludzie patrzyli na mnie jak na kogoś, kto jest silny, ale ma jakąś drugą twarz - wyjawiła Pajączkowska.

Zobacz również: Zapłakana Maja Rutkowski utknęła na lotnisku! "Nie chcą mnie wpuścić, jestem deportowana"!

Zobacz naszą galerię: Dramat Pajączkowskiej na wizji! "Mój ojciec podciął sąsiadce gardło"

Sonda
Oglądasz program "Królowa przetrwania"?
Josie Kwaśniewska została „Królową przetrwania”! Wcześniej wygrała Love Island. Czy jej związek przetrwał?
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki