Cichopek chce uciszyć Hakiela pozwami?
Od jednego z najgłośniejszych rozwodów w polskim show-biznesie minęły już 4 lata, ale emocje nadal są w Kasi Cichopek i Marcinie Hakielu gorące. Choć Kasia już zdążyła wziąć kolejny ślub z Maciejem Kurzajewskim, a syn Marcina ze związku z Dominiką Serowską w tym roku będzie kończył dwa lata, zwaśnieni małżonkowie wciąż mają do siebie wiele pretensji.
Chodzi głównie o okoliczności rozstania - Marcin Hakiel utrzymuje w mediach, że wynajął detektywa i dowiedział się o zdradzie małżonki. Sporo go to kosztowało, ale ostatecznie rozwiedli się z Kasią Cichopek bez orzekania o winie bo nie chciał tego dłużej ciągnąć.
- Dostałem wpierw telefon, jakieś tam potwierdzenie, ale powiedziałem, że telefon to za mało. Dostałem na maila różne inne materiały i już nie było o czym rozmawiać. (...) Pamiętam, że byłem wtedy na spacerze nad morzem (...), chyba z córką. Pamiętam ukłucie wewnątrz. Gniew to jest delikatne słowo. Myślę, że jakaś część mnie wtedy umarła, ale... narodziła się nowa. (...) Myślę, że jak się dowiadujesz, że ktoś, z kim naście lat prowadziłeś życie, coś kombinuje, to jest hardcore. Moją pierwszą myślą było: "To niemożliwe"
- wyznał Marcin w podcaście "Matcha Talks".
Zobacz również: Hakiel znowu atakuje Cichopek. Tym razem nawet Wieniawa nie wytrzymała! Wspomniała o dzieciach tancerza i aktorki
Cichopek chce od Hakiela 250 tysięcy za to co o niej mówi?
Hakiel dodał w rozmowie, że w ostatniej rozmowie była już żona mu "nawrzucała", a teraz próbuje... uciszyć za pomocą kancelarii prawnej.
- Teraz to tylko dostaję co chwilę jakieś pisma, że coś tam powiedziałem nie tak. Że a tu mam zapłacić byłej 200 tysięcy złotych, 250... Do końca nawet tego nie czytam, wysyłam to do swojej prawniczki i ona odpisuje. Nie bardzo [się tym przejmuję]. Raz mnie trochę zabolało, jak pismo poszło do mnie i do Dominiki, bo uważam, że Dominika jest bardzo w porządku względem tej całej sytuacji i właściwie nigdy nie powiedziała nic takiego, co byłoby przesadą. Wtedy zadzwoniłem do prawniczki i poprosiłem, by napisała: "Dominiki w to nie mieszajmy".
Swoją drogą Cichopek chyba ma już wykupiony abonament na te wezwania do zaprzestania, bo regularnie je wysyła. Ona i Kurzajewski sądzą się też z jego byłą żoną, Pauliną Smaszcz. W każdym razie jeśli liczyła, że w ten sposób Hakiela uciszy, to chyba uzyskała odwrotny efekt...
Zobacz również: Kasia Cichopek dzika jak dawniej, choć "życie ją poturbowało". Pokazała się w wydaniu sprzed lat! Co myślicie?