Koniec heroizmu Dody? Artystka mówi dość po dramatycznych wizytach w schroniskach

2026-01-25 19:53

Doda kończy swoje działania na rzecz schronisk! Artystka przyznaje, że dramatyczne sytuacje, które widziała w ośrodkach dla zwierząt, wyczerpały ją psychicznie i zmusiły do odłożenia pomocy na bok. Co jeszcze mówi?

Od lat Doda jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd polskiego show-biznesu. Jej życie prywatne i zawodowe nieustannie przyciąga uwagę mediów, a sama artystka słynie z bezkompromisowych wypowiedzi i odważnych decyzji. Poza karierą muzyczną Doda angażuje się również w działalność charytatywną, nagłaśniając trudne społecznie tematy i pomagając potrzebującym. Na początku stycznia 2026 roku, w czasie wielkich mrozów, wokalistka postanowiła aktywnie wesprzeć schroniska, finansując zakup bud, ocieplając kojce i promując adopcje zwierząt.

Zobacz też: Śmiali się, gdy Doda mówiła o cierpieniu zwierząt. Odwróciła się i zrównała ich z ziemią. Wstyd

Koniec heroizmu Dody? Artystka mówi dość po dramatycznych wizytach w schroniskach

Z czasem jednak sprawy przybrały dramatyczny obrót. W niektórych placówkach ujawniono rażące zaniedbania, które zagrażały zdrowiu i życiu zwierząt. Szczególnie szokująca była sytuacja w schronisku "Happy Dog" w Sobolewie, gdzie właściciel usłyszał zarzuty dotyczące znęcania się nad psami. Doda osobiście zaangażowała się w nagłaśnianie tych przypadków, a jej działania doprowadziły do zamknięcia problematycznej placówki. W ostatnim nagraniu w mediach społecznościowych artystka wyznała, że jest psychicznie wyczerpana i potrzebuje czasu, aby zadbać o własne zdrowie i emocje.

Dzisiaj spałam trzy godziny. To jest już tydzień, odkąd prawie w ogóle nie śpię. Sytuacje związane z pato-schroniskami, z wszystkimi informacjami i obrazami, jakie mnie uderzyły przez ostatnie dni, bardzo mnie psychicznie poturbowały i najnormalniej w świecie nie daje sobie już z tym rady. Jak wiecie, mam nerwicę lękową nabytą przez show-biznes, która uaktywnia mi się w wyniku permanentnego stresu - chyba to jest ten moment. Moi najbliżsi, kiedy rzuciłam wszystko - od trzech tygodni nie istnieje moja praca, życie zawodowe, zapytali się, gdzie będzie limit, kiedy powiem sobie dość. Obiecałam sobie wtedy, że jak zamknę, chociaż dwa pato-schroniska - i udało się - mówiła Doda.

Gwiazda przyznała, że jej nerwica lękowa, która pojawiła się w wyniku lat pracy w show-biznesie, nasiliła się pod wpływem stresu i presji. Szczególnie trudne było dla niej obserwowanie fali hejtu kierowanej w stronę osób pomagających zwierzętom.

To jest dla mnie psychicznie nie do zniesienia, jestem zbyt emocjonalna. Dlatego ja się nie nadaję do polityki, bo ja bym każdemu po mordzie dała. Ja się trzęsę. Dlatego nie mogę dalej w tym zostać, bo mnie to spala od środka i zrobiłam wszystko, co umiałam. Oddałam całe swoje serce, ruszyłam kamień milowy i niech to idzie teraz lawiną, ale nie chcę dalej wgłębiać się, bo dostrzeganie coraz gorszych rzeczy doprowadzi mnie do katastrofy - słyszymy na InstaStories Dody.

Zobacz też: Doda nie czekała. Zrobiło się zimno, więc pobiegła ubierać psy ze schroniska. "Mrozy dały nam popalić"

Zobacz naszą galerię: Koniec heroizmu Dody? Artystka mówi dość po dramatycznych wizytach w schroniskach

Sonda
Pomagasz schroniskom?
Eva Ariah przygotowała wyrocznie na nowy rok. Doda, Margaret, Kupicha i Mandaryna losują
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki