Spis treści
Konflikt Dody i Agnieszki Woźniak-Starak
Każdy fan polskiego show-biznesu doskonale pamięta moment, gdy konflikt Dody i Agnieszki Woźniak-Starak osiągnął apogeum. Poszło o program "Na językach" i materiał o przyrodniej siostrze artystki, co Rabczewska odebrała jako atak na rodzinę. Emocje sięgnęły zenitu podczas gali "Niegrzeczni" w Chorzowie w 2014 roku. To tam doszło do słynnej szarpaniny, która zakończyła się w sądzie. Finał tej dramy był gorzki: stacja TVN przeprosiła ojca wokalistki za naruszenie jego dóbr osobistych, a postępowanie dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej umorzono.
Woźniak-Starak w serialu Dody
Mogłoby się wydawać, że czas leczy rany, ale premiera 3-odcinkowego serialu "DODA" przypomniała o sprawie. Gwiazda nie gryzła się w język, wyznając przed kamerami, że żywiła do dziennikarki potężną nienawiść, obwiniając ją o stres swojej mamy. Oliwy do ognia dolała niedawna prezentacja ramówki TVP. Woźniak-Starak, będąca jedną z twarzy stacji, musiała zmierzyć się z pytaniami o gwiazdę. I choć unikała prania brudów publicznie, w rozmowie z "Vivą" spuściła prawdziwą bombę: przyznała, że podpisała stworzoną przez nią petycję na rzecz zwierząt. Czyżby lody zaczęły topnieć?
Doda podziękowała Woźniak-Starak
Internauci przecierają oczy ze zdumienia. Jeszcze chwilę temu Doda odrzucała zaproszenia do programów, a teraz jesteśmy świadkami niespodziewanego ocieplenia wizerunku tej relacji. Rabczewska, walcząc o prawa braci mniejszych, zbiera podpisy pod petycją, z którą chce pojawić się w gabinecie premiera Donalda Tuska. Cel jest ambitny: pół miliona podpisów. Okazało się, że ponad podziałami stanęła właśnie Agnieszka Woźniak-Starak, wspierając inicjatywę. Reakcja Dody? Bezcenna. Królowa popu publicznie podziękowała swojej dawnej nemezis w mediach społecznościowych. Czy to koniec zimnej wojny?