Krystyna Sienkiewicz wyznaje: Mam 2 tysiące złotych emerytury i muszę dorabiać

2015-11-03 3:00

Choć ma 80 lat, jest po udarze i chorobie nowotworowej, to Krystyna Sienkiewicz nawet nie myśli o tym, by rezygnować z pracy. Aktorka w rozmowie z "Super Expressem" wyznaje, że dostaje 2 tysiące złotych emerytury, która nie wystarcza jej na życie. - Muszę dorabiać - mówi wprost.

- Mam 2 tysiące emerytury - wyznaje "Super Expressowi" pani Krystyna. Aktorka miałaby dużo mniejsze świadczenie, gdyby nie pomyślała o swojej przyszłości dużo wcześniej. W latach 80. można było pójść na emeryturę twórczą. - Jak byłam w teatrze Syrena, to dawałam pieniądze na swoją emeryturę i może ci artyści, którzy dziś mają niską emeryturę, akurat tego nie zrobili - wyjaśnia.

Mimo to pieniądze, które dostaje aktorka, nie są dla niej wystarczające. I choć gwiazda jest po udarze, a ostatnio po walce z czerniakiem, to dalej pracuje. - Na szczęście dużo jest takich rzeczy, dzięki którym mogę sobie jeszcze dorobić. Nie wstydzę się pracy. Nawet po udarze, kiedy byłam w szpitalu, to rysowałam. Ja po prostu jestem taką osobą, która lubi pracować. Dlatego nie mówmy o emeryturach, bo to wszystko to jest skandal. Niech ten skandal sobie będzie, a my nauczmy się robić na szydełku, na drutach, róbmy coś i zarabiajmy pieniądze w inny sposób. Ja będę robiła recitale - zachęca innych emerytów.

Zobacz: Żony Hollywood 2. odc. 9. Kinga Korta LIŻE swojego męża! [WIDEO]

Artystka ma na utrzymaniu swoje ukochane czworonogi. - Muszę pracować, bo mam w domu pięć swoich kotów, dwa dzikie i dwa psy. Ale pomagam jeszcze w schronisku. Nie wspomnę o tym, ile muszę płacić za gaz, światło i tak dalej - dodaje.

Pani Krystyna nie ukrywa, że w swoim życiu chwytała się różnych prac, które dawały jej pieniądze. Dzięki temu dziś Sienkiewicz może pochwalić się swoim dorobkiem. - Dziś mam śliczny dom, swoje ziemie i kawałeczek herbu - kończy aktorka.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki