Spis treści
Jeremi Sikorski i Anastazja Maciąg stawiają na radiowe przeboje
Przed ostatecznym finałem polskich eliminacji do Eurowizji 2026 ponownie przeanalizowano stawkę i wyłoniono pięć najlepszych utworów. Zestawienie otwiera kompozycja „Cienie Przeszłości” w wykonaniu Jeremiego Sikorskiego. Ten solidnie przygotowany kawałek doskonale odzwierciedla obecne trendy radiowe oraz klimat rodzimego popu. Komercyjny potencjał drzemie także w piosence „Wild Child” zaśpiewanej przez Anastazję Maciąg. Ten utwór z kolei skrojono stricte pod europejską scenę. Szanse wokalistki na wejście do wiedeńskiego finału budzą jednak pewne wątpliwości, o czym szerzej opowiedziano w załączonym na stronie oraz dostępnym na YouTubie materiale wideo.
ZOBACZ TAKŻE: Preselekcje Eurowizja 2026 - wiemy, jak wyglądają występy uczestników. Fragmenty
Stasiek Kukulski czarnym koniem preselekcji
W całej stawce znalazła się piosenka, która początkowo nie przyciągała uwagi, ale z czasem zaczęła mocno zyskiwać. Chodzi o „This Too Shall Pass” w wykonaniu Staśka Kukulskiego. Osiemnastolatek zdecydował się na anglojęzyczną balladę, czym wyraźnie odcina się od głośnych i tanecznych rytmów dominujących na tegorocznej Eurowizji. Młody artysta ma już na koncie zwycięstwa w programach stacji TVP, dlatego może niespodziewanie zgarnąć bilet do Wiednia. Główne faworytki wyścigu są jednak inne.
Alicja Szemplińska vs. Basia Giewont
Na czele rankingu znalazły się dwie mocne faworytki. Mowa o Alicji Szemplińskiej startującej z piosenką „Pray” oraz Basi Giewont z utworem „Zimna woda”. Choć ich propozycje drastycznie się od siebie różnią, łączy je wielka charyzma wykonawczyń. Szemplińska zaprezentowała wymarzoną przez siebie fuzję soulu, hip-hopu i gospel. Giewont natomiast celnie połączyła elektronikę z rodzimą kulturą. Obie kompozycje idealnie pasują na wielką scenę. Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że to właśnie jedna z tych ulubienic widzów wyjedzie do Wiednia. Ostateczne przewidywania w tej sprawie zawarto w nagraniu wideo.