Jak się okazuje, amerykańska artystka musi mieć w niej manekina o gęstych różowych włosach łonowych. Nie wyjaśniła po co. Bardziej przyziemne prośby wokalistki to dwa duże puszyste ręczniki, świece, wino oraz białe skórzane sofy.
Podczas tegorocznej trasy artystka tylko w lutym zagra ponad 13 koncertów. Manekiny się cieszą.