Leszek Lichota spełnił swoje filmowe marzenie. Kogo gra w filmie "Dziki"?
Akcja filmu "Dziki" rozgrywa się w XVII wieku w majestatycznych Karpatach. W centrum opowieści stoi półdziki, niemy wojownik wychowany zarówno przez zwierzęta, jak i ludzi gór. W roli głównej oglądamy Tomasza Włosoka (35 l.). W filmie lśni też Sebastian Fabijański (38 l.) w roli brutalnego cesarskiego inkwizytora. Jedną z głównych postaci, bo "ojca" tytułowego "dzikiego" gra Leszek Lichota.
- To była obietnica dużej przygody, bardzo chciałem się poznać z reżyserem Maćkiem Kawulskim. Znając scenariusz wiedziałem, że będziemy robili coś, co za dzieciaka mnie kręciło, a co się u na w kinie rzadko zdarza, czyli film historyczny, kostiumowy, oparty na legendzie. Kręciło mnie to, gdy za dzieciaka oglądałem "Janosika" lub "Indianę Jonesa". Wszedłem w to, jak w masło - mówi aktor w rozmowie z "Super Expressem".
Wspomniany główny bohater nie mówi, co było Tomasz Włosoka było dużym wyzwaniem. Musiał wyrażać wszystkie emocje bez słów.
Początkowo ucieszyłem się. Bo faktycznie, nie musiałem się uczyć tekstu. Ale dość szybko uświadomiłem sobie, że werbalizowanie myśli to jest coś, co bardzo ułatwia pracę w moim zawodzie. Kiedy to narzędzie jest zabrane, to, mam wrażenie, pozostałe narzędzia szybko się wyczerpują. Czułem, że zaczynam być powtarzalny w pewnych reakcjach. Z pomocą przychodził reżyser, który miał tę historię świetnie przemyślaną i zawsze mnie wspierał
- opowiadał nam Tomasz Włosok.
NIE PRZEGAP: Tomasz Włosok ujawnia ekstremalne kulisy filmu "Dziki". Trzy miesiące ćwiczeń to dopiero początek
Pomocne okazało się to, że na planie towarzyszył mu właśnie Lichota. W jednym z wywiadów aktor powiedział na temat ciszy piękne słowa: "Dziś cisza jest luksusem. Moi bohaterowie nie są emocjonalnie wyjałowieni. Czują wszystko, tylko głębiej. Czasami zbyt boleśnie, żeby to wypowiedzieć". - Zgadza się pan z twierdzeniem, że często gra pan ciszą? - dopytaliśmy.
Tak, bo sam jestem introwertykiem. Myślę, że do takich ról mnie producenci i reżyserzy chętnie zatrudniają - faceta, który nie wyraża swojej ekspresji słowem i nie zagaduje rzeczywistości. Moi bohaterowie mają wewnętrzne życie. Zgadzam się z tymi słowami. Moja postać z filmu "Dziki" też podpisałaby się pod tą myślą
- powiedział Lichota w rozmowie z nami.
ZOBACZ TAKŻE: Ujawniamy kulisy filmu "Dziki" Macieja Kawulskiego. Góry, mróz, sztuczny brud i silikonowy kikut. Mamy niewiarygodne zdjęcia