Spis treści
Małgorzata Tomaszewska to postać doskonale znana polskim telewidzom. Jej kariera telewizyjna rozpoczęła się w stacji Sportklub, gdzie debiutowała jako prezenterka programów sportowych. Z uwagi na sportowe korzenie – jej ojciec, Jan Tomaszewski, jest legendarnym bramkarzem reprezentacji Polski w piłce nożnej – wybór tej ścieżki wydawał się naturalny. Następnie przeniosła się do TVP, gdzie prowadziła takie programy jak "Pytanie na śniadanie" czy "The Voice of Poland". Rok temu Małgorzata Tomaszewska dołączyła do ekipy "Dzień Dobry TVN", co było sporym zaskoczeniem dla wielu fanów. Mimo intensywnego życia zawodowego i ciągłej obecności w mediach, prezenterka konsekwentnie trzyma swoją rodzinę z dala od medialnego szumu.
Małgorzata Tomaszewska ukrywa partnera przed światem. Zdradziła powody
Ostatnio dziennikarka zagościła w podcaście "Call Me Mommy", gdzie między innymi poruszyła temat jej zwolnienia z Telewizji Polskiej po zmianach w zarządzie stacji w 2023 roku. W rozmowie pojawiły się jednak również wątki dotyczące jej życia osobistego. Sekretem nie jest to, że Małgorzata Tomaszewska dwukrotnie się rozwiodła, a z aktualnym partnerem, Robertem, wychowuje córkę Laurę oraz syna z poprzedniego związku - Enzo. Prezenterka nie pokazuje się jednak publicznie z ukochanym, co postanowiła wyjaśnić. Jak stwierdziła, jej partner sam nie jest zainteresowany obecnością w mediach. Wynika to również ze względu na jego pracę. W jakim zawodzie pracuje tajemniczy mężczyzna? Tomaszewska zdradziła, że chodzi o branżę IT.
"On nie chce ze względu na swoją drogę zawodową. [...] Woli nie i to tak naprawdę od niego wychodzi. To jest jego decyzja, aczkolwiek wczoraj na spacerze mówi tak: 'powiedz, że jestem cudowny, i że beze mnie, toby się dom zawalił'" - powiedziała.
Prezenterka szczerze o swoim związku: "dobry team"
W dalszym ciągu rozmowy Małgorzata Tomaszewska opowiedziała o swoim aktualnym partnerze nieco więcej. Jak wynika z jej wypowiedzi, najwidoczniej faktycznie przeciwieństwa się przyciągają. Partner prezenterki jest zdecydowanie bardziej stonowanym człowiekiem, w porównaniu z jej energią. Wzajemne uzupełnianie się jednak służy parze!
"Robert jest moim totalnym przeciwieństwem. Ja jestem tą 'wariatką', pod tym kątem emocjonalnym. Jest mnie pełno, tu się śmieję, a tu popłaczę. [...] Jeżeli coś poczuję nagle, to od razu Robert o tym wie. Natomiast on: 'easy, poczekajmy, zastanówmy się.' [...] Myślę, że ja go życiowo mogę rozruszać, a on mnie uspokoić, więc to jest dobry team" - opowiedziała dziennikarka.
Tomaszewska stworzyła rodzinę patchworkową. Jak wygląda?
Prowadząca "Call Me Mommy" zapytała też prezenterkę o relacje w jej rodzinie, w której dzieci mają różnych ojców biologicznych. Tomaszewska lakonicznie wyjaśniła, że są one dobre, ponieważ nie dochodzi do żadnej rywalizacji czy przenoszenia własnych problemów na dzieci.
"Dobrze nam wychodzi, ale to dlatego, że u nas nie ma żadnej walki. To znaczy: ja mogę naprawdę powiedzieć nieskromnie, że na szóstkę zdałam ten egzamin. Absolutnie nigdy swoich własnych frustracji nie wylewałam tak, żeby dziecko to odczuło. Chciało się spotkać, to się spotykało; nie chciało się spotkać - to się nie spotykało. Ja dawałam pełną swobodę. Z wyboru nie mówię o tej sytuacji, nie mówię szczegółów. Nie dlatego, że ja tak chronię swoją prywatność, budzę ciekawość, tylko ze względu na ochronę mojego dziecka" - wyjaśniła.