Maserak zdradza, dlaczego Wygoda tak nisko ocenia. Wszystko przez jeden powód!
Widzowie przyzwyczaili się już, że w "Tańcu z Gwiazdami" jurorzy potrafią być bardzo surowi. W tej edycji szczególnie dużo mówi się o niższych ocenach Tomasza Wygody. Rafał Maserak tłumaczy jednak, że nie chodzi o brak zachwytu nad uczestnikami, ale o świadome podejście do całej rywalizacji. Przed tancerzami jeszcze wiele odcinków, dlatego jurorzy chcą zostawić sobie przestrzeń na docenianie kolejnych postępów.
Zobacz też: Rafał Maserak zachwycony Izą Kuną. Tak o niej mówi! "Kocham"
Kto zostanie czarnym koniem TzG? Maserak już zaciera ręce
Rafał Maserak przyznaje, że nie chce na początku sezonu wystawiać zbyt wysokich ocen. Powód jest prosty - uczestnicy mają jeszcze wiele tygodni na pokazanie swoich możliwości. Juror chce obserwować ich drogę i z każdym kolejnym odcinkiem widzieć coraz większy progres.
Po prostu wydaje mi się, przed nami tyle odcinków, że nie możemy od razu oceniać wysoko. Też chcemy pokazać rozwój tych osób. To jest dla nas najistotniejsze. Ja powiedziałem sobie przed rozpoczęciem tej edycji, że dla mnie kluczowa rzecz w programie, no to jest właśnie rozwój. No i liczę na to, że za każdym razem będę widział coś lepiej, więc będę tam te oceny coraz lepsze - wyjaśnił nam w rozmowie.
Zobacz też: Tomasz Wygoda zna rodzinę Englertów. Tak powiedział o Helenie!
Po drugim odcinku Maserak miał jednak kilka powodów do zachwytu. Jednym z największych zaskoczeń okazał się Piotr Gumulec, który w ostatnim występie pokazał zupełnie inną stronę swoich tanecznych możliwości.
Zdecydowanie uważam, że w tym odcinku Piotrek zrobił takie najlepsze wrażenie, porównując do poprzedniego odcinka - ocenił w "Super Expressie" Maserak.
Juror zwrócił także uwagę na Izę Kunę. Aktorka pokazała się na parkiecie z zupełnie innej strony, a jej elegancka odsłona szczególnie przypadła Maserakowi do gustu.
Ale też mega pani Izabela Kuna pokazała całkowicie swoją inną odsłonę, elegancką odsłonę, no i skradła moje serce - przyznał.
To jednak nie koniec niespodzianek. Wśród uczestników, którzy już teraz znajdują się wysoko w oczach Maseraka, jest również Helena Englert. Córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny od początku wzbudza zainteresowanie, ale jej taneczne umiejętności mogą sprawić, że z odcinka na odcinek będzie jeszcze mocniej zaznaczać swoją obecność na parkiecie.
To jest kolejna osoba, która jest w tym tak zwanym, można powiedzieć na najwyższym tutaj stopniu. Jest bardzo ciekawa. Ja jestem za każdym razem zainteresowany, co się wydarzy. Tajemniczość, szaleństwo. No zobaczymy. Oby tak się dalej działo, jak jest - mówił nam Maserak.
Czy Helena Englert może być czarnym koniem tej edycji? Choć juror nie chce jeszcze przesądzać, jego słowa jasno pokazują, że bacznie przygląda się jej kolejnym występom. Maserak podkreśla jednak, że kandydatów do tego miana jest więcej.
Zobacz też: Iza Kuna przeklęła na antenie Polsatu. "Czekamy na konsekwencje"
Zobacz naszą galerię: Rafał Maserak zachwycony Izą Kuną. Tak o niej mówi! "Kocham"