Spis treści
Dorota Chajzer zaskoczyła syna na ślubie
Ślub syna Zygmunta Chajzera wywołuje wiele emocji. Zainteresowanie wydarzeniem jest tak duże, że państwo młodzi postanowili opowiedzieć o wszystkim w podkaście. W pierwszym odcinku Filip Chajzer zdradził, że nie sądził, że na uroczystości pojawi się jego matka. Powodem miała być działalność charytatywna, ponieważ kobieta jest bardzo zaangażowana w pomoc dla zwierząt.
Moja mama ma zasadę niewyjeżdżania z Warszawy, z racji tych biednych psów. Mamy miało nie być na ślubie. Nawet się śmialiśmy z siostrą, że zrobimy live streaming. Natomiast jesteśmy takimi ludźmi w naszej rodzinie, że nie robimy problemów tam, gdzie ich nie ma i akceptujemy wybory - relacjonował Filip Chajzer.
ZOBACZ TAKŻE: Przed ślubem Bianka Chajzer otrzymała wyjątkową pamiątkę. Kryje się za nią tragiczna historia
"Nasza mama jest"
Dorota Chajzer zrobiła wyjątek. Opuściła stolicę i ruszyła do Krakowa, aby wspierać syna w najważniejszym dla niego dniu. Nic więc dziwnego, że pan młody był zaskoczony, gdy nagle ujrzał matkę. Wzruszona była także Bianka.
Jak odwróciłem głowę i zobaczyłem mamę w kościele, zwariowałem, a Bianka mówi: nasza mama jest - opowiadał w premierowym odcinku podkastu Filip Chajzer.
Rodzina Chajzerów pokochała Biankę
Wygląda na to, że żona Chajzera bardzo szybko znalazła swoje miejsce w rodzinie. Dowiedzieliśmy się tego z nowego podkastu, w którym Bianka podziękowała publicznie za ciepłe przyjęcie.
Chciałam podziękować, że twoja rodzina mnie tak ciepło przyjęła, skradli moje serce. To jakie ciepło mi dali to jest niesamowite. Jeszcze na weselu mówiłam do twojego taty "pan", a on w pewnym momencie powiedział: "nie pan, mówi mi tato" - mówiła poruszona 20-latka.