Koterski i Leszczak już po rozwodzie
Choć Michał Koterski i Marcela Leszczak na rozprawę rozwodową czekali blisko rok, to, kiedy już do niej doszło, formalne zakończenie ich związku przebiegło błyskawicznie. Około godziny 13:00 dawni partnerzy pojawili się przed salą rozpraw - zestresowani, ale w dobrych humorach i, co ważniejsze, razem. Nieczęsto rozwodnicy przychodzą na ogłoszenie wyroku z tak pozytywnym nastawieniem wobec siebie. Michał i jego była żona są wyjątkiem, nawet w świecie show-biznesu. Na salę weszli z blisko godzinnym opóźnieniem, ale wyszli z niej już po kilkunastu minutach. Leszczak targały skrajne emocje, jej eks zachował spokój. Później w rozmowie z "Super Expressem" tłumaczył, że Marcela jest bardzo wrażliwa.
Przed godziną 15 było już po wszystkim, a Koterski i jego była żona mogli odetchnąć z ulgą - ich małżeństwo dobiegło końca. Aktor i modelka pobrali się na początku 2024 r., rozstali jesienią 2025 r., a rozwiedli 13 października 2026 r.
Zobacz także: Koterski i Leszczak już po rozwodzie. Marcela złożyła wniosek rok wcześniej!
Michał Koterski komentuje rozwód z Marcelą Leszczak. Ma apel do rozwodzących się kolegów
Gdy byli już małżonkowie szykowali się do wyjścia z sądu, zapytaliśmy ich o to, jak się czują po rozwodzie i czy są zadowoleni z wyroku.
Tak, jesteśmy zadowoleni. Myślę, że możemy być przykładem dla wielu, jak w harmonii można się rozstać i naprawdę kolejny raz apeluję do wszystkich moich kolegów z branży – miejcie na uwadze to, że jeśli mówicie źle o mamie swojego dziecka lub tacie swojego dziecka, to mówicie źle w połowie o nim. Bo zawsze dziecko jest w połowie tatą, w połowie mamą. To nie jest miły dzień, trudny dla nas, bo to nigdy nie jest coś przyjemnego, coś się kończy, coś się zaczyna. Można rozstać się w zgodzie, nie rozumiem, jak można się obrzucać różnymi obelgami, kiedy się z człowiekiem jeszcze niedawno dzieliło sypialnię czy dom albo się ma dzieci, które zawsze będą łączyć. Nie jest to nic przyjemnego, ale zwracam się o rozsądek. Trochę to brzmi patetycznie, ale jest ważne - mówił Koterski "Super Expressowi".
Leszczak dodała:
A ja się podpisuję.
Koterski podkreślił, że spokojny rozwód to kwestia wyboru i poszukania odpowiedniej pomocy:
Cieszymy się i dziękujemy Bogu, że to się tak odbywa, ale to jest też praca nad sobą, są terapie, miejsca, gdzie można poprosić o pomoc. My już przykładnymi partnerami nigdy nie będziemy, ale na pewno będziemy przykładnymi rodzicami. I tego życzymy wszystkim.
Jego prawniczka dodała też coś od siebie:
Nie zawsze tylko mężczyźni są po tej złej stronie mocy, ale też bardzo często kobiety utrudniają ojcom kontakty z dziećmi, grają dziećmi. Żeby to nie był tylko apel do kolegów, ale też do koleżanek.
Koterski i Leszczak w trakcie rozmowy z "Super Expressem" przytulili się do siebie, a po wyjściu z sądu (budynek opuścili razem) znów dodali sobie otuchy kolejnym uściskiem. Wcześniej aktor wyznał, że on i jego była żona już zawsze pozostaną przyjaciółmi.
Zobacz także: Tak Marcela Leszczak stawiła się na rozwodzie z Koterskim. Co za strój! Siedziała razem z Michałem
Zobacz więcej zdjęć. Michał Koterski i Marcela Leszczak rozwodzą się. Rozstali się rok i 8 miesięcy po ślubie