Michał Wiśniewski i Marta "Mandaryna" Wiśniewska znów znaleźli się w centrum zainteresowania po jej występie w "Tańcu z Gwiazdami". Wokalistka zatańczyła w parze z synem Xavierem Wiśniewskim, a tata i były mąż na żywo im do tańca zaśpiewał. Występ zachwycił jurorów, którzy dali im najwyższą notę, 40 punktów!
Michał Wiśniewski szczerze o relacji z Mandaryną
Długo mnie nie było, no ja wiem, ja wiem, ja wiem, ale ja jestem cały czas jestem w rozjazdach, więc jest ciężko po prostu. Natomiast bardzo się cieszę, że udało się. To jest ten jeden dzień. Nawet nie wiem, czy mam jeszcze jeden taki dzień wolny. Bardzo się cieszę
- komentował występ byłej żony i syna za kulisami "Tańca z Gwiazdami".
Myślę, że to nie jest do końca moja zasługa. Wykonali kawał dobrej pracy, fantastycznie.
Znacznie więcej emocji wzbudziły jednak jego słowa dotyczące relacji z byłą żoną i obecną partnerką. Choć wokół tej znajomości pojawiło się wiele pytań, wokalista postanowił wyjaśnić, jak obecnie wygląda ich sytuacja. Przyznał wprost, że na razie nie tworzą związku.
"My na razie nie tworzymy związku"
My na razie nie tworzymy związku. Nasz związek to jest eksperyment, dlatego że my chcemy ze sobą być, ale bycie ze sobą to jest codzienność
- wyznał wg serwisu "Kozaczek".
Czy ta codzienność nam się uda? Nie mówię, że trzymajcie kciuki, ja będę trzymał, to już wystarczy za nas oboje. No, ale na związek się składa codzienność przede wszystkim, czy my sobie z tym poradzimy? Radzimy sobie na razie całkiem w porządku, nawet tej codzienności nie ma, bo moja zajętość jest ogromna, a jej nie ma. Więc zobaczymy, co przyjdzie w momencie, kiedy zaczniemy ze sobą obcować codziennie.
"Wszystko, co najlepsze przed nami"
Wiśniewski przyznał, że mimo wielu wspólnych doświadczeń z Martą nie wie jeszcze, czy uda im się odbudować dawną namiętność.
Marta ma 18 lat, jak każda kobieta, a ja mam w dalszym ciągu 54, więc generalnie wydaje mi się, że wszystko co najlepsze przed nami, ale to jest też olbrzymi test. Ja dzisiaj zachowuję pewną ostrożność w tym wszystkim, bo tak, jesteśmy dojrzali, bardzo dużo się z tego nauczyliśmy, ale czy uda się obudzić taką namiętność, która jest potrzebna do tego, żeby wytrwać? Czas pokaże.
Michał Wiśniewski zapewnił, że tym razem postarają się z Martą niczego w ich relacji nie zepsuć.
Teraz budujemy bardzo zdrową relację, bardzo jasną, bardzo klarowną, z całym bagażem doświadczeń, które wnieśliśmy przez ten czas. Spróbujemy tego nie zepsuć. Oboje, bo to nie jest tak, że to jedna osoba. Nigdy tak nie ma, w żadnym związku, że tylko jedna osoba.
W rozmowie z RMF Michał Wiśniewski skomentował swoj związek z Mandaryną jeszcze bardziej poważnie:
Dla ludzi to jest tylko jakiś news, a dla nas to jest życie. Ja podchodzę do tego z dużą ostrożnością i pokorą. Jestem przekonany, że coś się z tego urodzi, jeśli nie miłość do końca życia, to na pewno zapisane noty z kolejnych doświadczeń, które gdzieś nas tam poprowadzą. Wszyscy chyba źle to odebrali. My postanowiliśmy coś naprawić. Zdajecie sobie sprawę, że nie ma gwarancji, że to się uda. Więc nie można niczego zepsuć.
Zobacz też: Kto mija się z prawdą w sprawie małżeństwa Filipa i Bianki Chajzer? Jej były chłopak wiele ujawnił