Monika Olejnik od lat konsekwentnie buduje swój charakterystyczny styl – odważny, nieoczywisty i daleki od telewizyjnej klasyki. Widzowie jej programów zdążyli już przyzwyczaić się do modowych eksperymentów prowadzącej, ale tym razem nawet oni mogli być lekko zaskoczeni. W najnowszym wydaniu programu dziennikarka pojawiła się w stylizacji, która wywołała spore poruszenie. Na pierwszy plan wysunęła się… halka. Delikatna, bieliźniana warstwa została wyeksponowana i zestawiona z dżinsami oraz luźniejszymi elementami garderoby. Efekt? Trudny do przeoczenia.
Monika Olejnik i jej halka na antenie
Czy to świadomy modowy manifest, czy po prostu zabawa trendami? Bielizna noszona „na wierzchu” od kilku sezonów przewija się na wybiegach i czerwonych dywanach, ale w studiu programu publicystycznego wciąż pozostaje rzadkością. Tym razem jednak halka zdecydowanie nie chciała pozostać w cieniu. Widzowie szybko zwrócili uwagę, że tego wieczoru trudno było skupić się wyłącznie na rozmowie. Stylizacja Moniki Olejnik skutecznie odciągała wzrok od poruszanych tematów i – jak to bywa w takich sytuacjach – błyskawicznie trafiła do sieci.
Zobacz też: Tak nie wygląda przeciętna 69-latka! Olejnik zachwyca formą w mini
To nie wpadka, to trend (i to viralowy)
Choć stylizacja Moniki Olejnik dla części widzów mogła wyglądać jak modowa prowokacja, w rzeczywistości wpisuje się w bardzo konkretny trend znany jako „lingerie as outerwear”. Jego prawdziwy boom zaczął się po pokazach Miu Miu, które kilka sezonów temu wypuściło na wybieg modelki w satynowych spódnicach przypominających halki, noszonych na dżinsach i spodniach. Ten look błyskawicznie stał się viralem i został masowo podchwycony przez street style w Paryżu, Mediolanie i Kopenhadze.
Zobacz: "Kropka nad i" to dziś instytucja. Mało kto pamięta, jak zaczynała Monika Olejnik
Tak się nosi Sarah Jessica Parker
W podobnych stylizacjach pojawiały się m.in. Katie Holmes, Chloë Sevigny czy Sarah Jessica Parker, które zestawiały bieliźniane warstwy z ciężkimi butami i codziennymi ubraniami. Klucz nie tkwi tu w seksapilu, ale w kontraście – halka przestaje być bielizną, a staje się pełnoprawną warstwą stylizacji. Efekt bywa kontrowersyjny, ale dokładnie o to w tym trendzie chodzi: ma wytrącać z komfortu i przyciągać uwagę.
Nie przegap: 2016 challenge zalewa internet. Gwiazdy też nie próżnują. Wyzwanie już podjęły Doda, Rozenek i Olejnik