Monika Richardson karmi psa w restauracji
Półroczna suczka Kiko odkąd pojawiła się w życiu Moniki Richardson, czyli od wakacji, nie odstępuje jej o krok.
Piesek pojawił się w życiu dziennikarki po śmierci jej poprzedniego, ukochanego pupila - Paco, wokół której wybuchła ogromna afera. Dziennikarka poszła na noże z weterynarzem, który leczył jej ukochanego psa w ostatnich chwilach życia.
Zobacz również: Zemsta weterynarzy? Richardson publikuje w sieci emocjonalny wpis
Monika Richardson na randce z synem i psem
Teraz jednak Monika Richardson jest nierozłączna z Kiko i zabiera ją wszędzie, gdzie się da. Ostatnio pojawiła się z nią w nowej restauracji z czeską kuchnią Drevny Kocur. Gwiazda usadziła suczkę obok siebie przy stole, a syna - po przeciwnej stronie. Swoją drogą - Tomasz Malcolm wyrósł na prawdziwego gentelmana. 24-letni już syn Richardson pomagał mamie z płaszczem przy wejściu i wyjściu z restauracji. A wyszli obłożeni smakołykami na wynos!
W trakcie jedzenia Monika Richardson głaskała Kiko, a nawet dawała jej lizać się po rękach, po czym tą samą ręką wkładała jedzenie do ust. Rzucała psu jedzenie z talerza na podłogę, co wydaje się, delikatnie mówiąc, umiarkowanie higienicznym zachowaniem. Co prawda w tych czasach piesek w restauracji, o ile jest grzeczny, raczej nikogo nie dziwi i nie powinien oburzać. Warto jednak pamiętać o tym, że nie jesteśmy u siebie w domu i takie zachowanie jak rzucanie jedzenia na podłogę może nie każdemu się podobać. Pochwalamy miłość do czworonoga, ale bez przesady!
Zobacz również: Wszystkie odcienie Richardson. Już nie jest "rudą wiewiórką"! Co znowu wymyśliła?
Galerię zdjęć paparazzi Moniki Richardson z synem, Tomkiem i psem Kiko znajdziecie pod tekstem