Małgorzata Potocka nie będzie konkurować z młodszymi tancerkami
Jej pojawienie się w programie od początku wzbudzało ogromne zainteresowanie. Jedni kibicowali, inni zastanawiali się, czy poradzi sobie z wymagającymi choreografiami i tempem rywalizacji. Małgorzata Potocka nie zamierza jednak oglądać się na metrykę ani porównywać do młodszych uczestniczek. Po zejściu z parkietu, jeszcze pełna adrenaliny, podkreśliła w rozmowie z "Super Expressem", że wiek to dla niej wyłącznie liczba.
Dla mnie to naprawdę nie ma znaczenia - zaznaczyła stanowczo. - Nie myślę kategoriami: ile mam lat, czy jestem najstarsza. Nawet nie sprawdzałam, kto ile ma lat. Oczywiście, nie mam zamiaru ścigać się z pięknymi tancerkami po dwudziestce, ale ja się w ogóle nie ścigam. Przeżywam fantastyczną przygodę i to jest najważniejsze - mówiła z uśmiechem.
Masłowski zachwycony Potocką!
Na parkiecie Potockiej towarzyszy Mieszko Masłowski, który nie ukrywa, że praca z tak charyzmatyczną partnerką to wyjątkowe doświadczenie. Widać między nimi porozumienie i wzajemny szacunek. Tancerz podkreśla, że w treningach liczy się przede wszystkim determinacja i serce do pracy - a tego jego partnerce nie brakuje.
Zobacz też: 72-letnia Małgorzata Potocka zrobiła szpagat w "Tańcu z Gwiazdami"! Jurorzy oniemieli
Potocka w "Tańcu z Gwiazdami" przyszła z misją
Sama Potocka przyznaje, że udział w programie ma dla niej wymiar znacznie głębszy niż tylko rywalizacja o kolejne punkty. W rozmowie z nami otwarcie mówi o inspiracji i odwadze. Aktorka nie owija w bawełnę: jej zdaniem kobietom często brakuje odwagi, by postawić siebie na pierwszym miejscu.
Poważnie mówiąc, to jest też w jakimś sensie moja misja, żeby kobiety po prostu pokochały siebie, żeby w każdym momencie życia, nawet kiedy świetnie się układa czy gorzej układa, jest możliwość zmiany wszystkiego, jest możliwość odwrócenia się i pójścia inną drogą i zawsze jakieś wyzwania się pojawią. Więc uważam, że po prostu kobiety powinny mieć więcej odwagi. Tutaj robię też między innymi, żeby one były odważne, żeby spojrzały na siebie, żeby powiedziały, a teraz ja - mówi nam Małgorzata Potocka.
W sieci już pojawiają się komentarze, że jej obecność w programie to coś więcej niż kolejny występ gwiazdy. Dla wielu widzek to symbol przełamywania schematów i dowód na to, że scena nie ma daty ważności.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Co się stało z twarzą Małgorzaty Potockiej?! Aktorka nie przypomina siebie
Zobacz naszą galerię: Najstarsza w historii "Tańca z Gwiazdami" i bez kompleksów! Potocka mówi nam, dlaczego przyszła do show