Stanisława Celińska zmarła 2 tygodnie po swoich 79. urodzinach
Stanisława Celińska przez dekady zachwycała publiczność niezwykłym talentem i charakterystycznym głosem. Widzowie pokochali ją za role w takich produkcjach jak "Noce i dnie", "Nie ma róży bez ognia" czy serial "Barwy szczęścia". Jeszcze kilka tygodni temu występowała na scenie, mimo problemów zdrowotnych. Jej ostatni koncert odbył się pod koniec kwietnia i dziś nabiera wyjątkowo symbolicznego znaczenia.
Gwiazda odeszła zaledwie kilkanaście dni po tym, jak celebrowała swoje 79. urodziny. "Super Express" poznał szczegóły śmierci wybitnej artystki, która ostatnie dni życia spędziła w szpitalu.
Była nieprzytomna - usłyszeliśmy.
Zobacz także: Stanisława Celińska zmarła 2 tygodnie po 79. urodzinach. "Nasza Stasiu kochana żyj w zdrowiu". To był ostatni wpis!
Znane są już szczegóły ostatniego pożegnania artystki. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 21 maja w Warszawie. Msza żałobna zostanie odprawiona o godzinie 11.00 w Kościele Środowisk Twórczych przy Placu Teatralnym. Następnie rodzina, przyjaciele i tłumy wielbicieli odprowadzą aktorkę na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie spocznie o godzinie 13.00.
Wzruszające pożegnanie - nekrolog i kondolencje od Michała Kwiecińskiego
Po śmierci aktorki w sieci pojawiło się wiele komentarzy pełnych smutku. Michał Kwieciński, reżyser i producent odpowiedzialny m.in. za "Rodzinę zastępczą" czy film "Chopin, Chopin", zdecydował się na wyjątkowe pożegnanie w postaci wpisu, który pojawił się na stronie poświęconej nekrologom w serwisie Wyborcza.
Stasiu, nie tak miało być, przecież byliśmy umówieni na koncert! - zaczął z żalem.
I dodał:
Z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem przyjąłem wiadomość o śmierci Stanisławy Celińskiej. Wspaniałego Człowieka, wielkiej Aktorki i Piosenkarki, Przyjaciółki. Stasiu, to nieprawda, że nie ma ludzi niezastąpionych, będzie mi Ciebie bardzo brakowało. Rodzinie składam serdeczne kondolencje.
Zobacz także: Stanisława Celińska nie szykowała się na śmierć! Planowała to na kolejne miesiące
Zobacz więcej zdjęć. Krzysztof Piesiewicz nie żyje. Zmarł w wyjątkowym dniu