Do tragedii doszło we wtorek, 21 lipca 2026 roku w stanie Sinaloa w Meksyku. Jak informuje dziennik "El Universal", podczas zabiegu medycyny estetycznej w prywatnej placówce u Adriany Garcíi wystąpiły nagłe powikłania. Mimo podjętej akcji ratunkowej życia influencerki nie udało się uratować. Oficjalna przyczyna śmierci gwiazdy nie została dotąd podana, a sprawę badają odpowiednie służby oraz urzędnicy odpowiedzialni za nadzór nad ochroną zdrowia.
Osierociła 6-letnią córkę
Śmierć Adriany Garcíi to ogromny cios dla jej najbliższych. Influencerka osierociła 6-letnią córkę, która wielokrotnie pojawiała się na jej zdjęciach publikowanych w mediach społecznościowych.
Ostatnie miesiące były dla niej wyjątkowo bolesne także w życiu prywatnym. W kwietniu, świętując 30. urodziny, wyznała, że radość z jubileuszu przyćmiła śmierć dwóch bliskich osób – ojca i dziadka. Z kolei 1 lipca opublikowała swój ostatni wpis na Instagramie. Pokazała w nim niepublikowane wcześniej fotografie z ubiegłorocznego wyjazdu do Los Cabos.
Nie przegap: Nie żyje kolejna aktorka ze "Świata według Kiepskich". Grała też w "Ojcu Mateuszu"
Influencerkę żegna współpracująca z nią marka
Adriana García zdobyła rozpoznawalność dzięki publikacjom poświęconym modzie i urodzie. Jak przypomina "New York Post", jej profile w mediach społecznościowych obserwowało ponad 90 tysięcy osób.
Informację o śmierci 30-latki potwierdziła również marka Drop Shop, z którą współpracowała.
Dziś żegnamy członkinię rodziny Drop Shop. Wspominamy czule jej wspaniały charakter, oddanie i chwile, które przeżyliśmy razem
- przekazano w opublikowanym oświadczeniu.
Zobacz też: Zmarł twórca wielkiego przeboju. W PRL-u wszyscy nucili tę piosenkę