Kiepska randka Beaty Ścibakówny i Jana Englerta. Stracił apetyt...?
Aktor łapał się za głowę i wyglądał na zmartwionego. Jego żona chyba też była w średnim humorze. Do tego wyjadała Englertowi z talerza. Czyżby zajadała troski? A może on stracił apetyt, trapiąc się? Tak czy siak - widać, że nawet piękna pogoda Beaty Ścibakówny i Jana Englerta nie pocieszyła podczas posiłku na warszawskim Powiślu.
- Cóż to takiego 30 lat małżeństwo? To jest bonus, udało się jakoś, czym się tu chwalić
- mówił w ubiegłym roku Jan Englert w "Dzień Dobry TVN" przy okazji rocznicy ślubu. Pobrali się z Beatą Ścibakówną w 1995 roku. Para doczekała się córki - Heleny. Z pierwszego małżeństwa z Barbarą Sołtysik aktor ma syna Tomasza (ur. 1970) i córki-bliźniaczki: Katarzynę i Małgorzatę (ur. 1973).
Zobacz również: Tak zmienił się Jan Englert. Zaczynał jako 13-latek w "Kanale", a tak wygląda dzisiaj wielki mistrz
Sekret związku Beaty Ścibakówny i Jana Englerta
Choć Jan Englert i Beata Ścibakówna raczej unikają opowiadania publicznie o życiu prywatnym, w ubiegłym roku, przy okazji okrągłej rocznicy ślubu, zrobili wyjątek i zdradzili swoją receptę w "Dzień Dobry TVN"
- Jeśli uda się znaleźć równowagę między braniem a dawaniem jest szansa na sukces. Nie można zwłaszcza za dużo dawać, bo wtedy się przegra na pewno, ale nie wolno wyłącznie brać, to jest nieszczęście większe na końcu. To jest bardzo trudne, nie da się tego nigdy całkowicie zrównoważyć, ale nie może być układu niepartnerskiego
- dodawał Jan Englert. Jak zaznaczyła Beata Ścibakówna, mimo że z mężem uprawiają ten sam zawód, to w małżeństwie się uzupełniają.
- Nie wiem, czy bym potrafiła rozmawiać z kimś, kto jest prawnikiem czy lekarzem [...], a my potrafimy czasami zrozumieć się bez słów, o co nam chodzi. To jest łatwe i to jest prostsze. My jesteśmy właściwie 24 godziny na dobę razem - w domu, teatrze [...] i na korcie tenisowym - zauważyła odtwórczyni.
Zobacz również: 57-letnia Beata Ścibakówna jest gotowa rozebrać się przed kamerą. "Ciało jest narzędziem mojej pracy"
Zdjęcia paparazzi Jana Englerta i Beaty Ścibakówny znajdziecie w galerii pod tekstem