Ten serial zbiera fenomenalne recenzje. Młode gwiazdy opowiedziały o pracy na planie

2026-05-15 19:34

Produkcja "Półbrat" ("Half Man") to najnowsza propozycja HBO stworzona przez Richarda Gadda, w której osiąga on szczyty aktorskich umiejętności. Widzowie mogą już obejrzeć cztery z zaplanowanych sześciu epizodów, a kulminacyjne momenty wciąż przed nami. O pracy na planie opowiedzieli odtwórcy ról młodocianych bohaterów - Stuart Campbell grający Rubena oraz Mitchell Robertson jako Niall.

Aktorski majstersztyk. Kto kradnie show w serialu Półbrat?

i

Autor: Anne Binckebanck/HBO/ Materiały prasowe

Nowy hit HBO. O czym opowiada serial "Półbrat"?

Produkcja "Półbrat" przedstawia historię dwóch adoptowanych braci, których łączy niezwykle skomplikowana i wyniszczająca relacja, stanowiąca więź o wiele silniejszą niż zwykłe pokrewieństwo. Fabuła produkcji rozciąga się na niemal czterdzieści lat, ukazując kolejne etapy dorastania. Początki opowieści sięgają późnych lat osiemdziesiątych, koncentrując się na nastoletnich latach postaci granych przez Stuarta Campbella oraz Mitchella Robertsona. W dalszej części, obejmującej czasy współczesne, w dorosłych braci wcielają się Jamie Bell oraz znany z hitowego "Reniferka" pomysłodawca całego projektu, Richard Gadd.

Jak dobrze znasz seriale HBO? QUIZ dla prawdziwych fanów!
Pytanie 1 z 7
"Gra o tron": który z tych bohaterów nigdy nie był Królem Północy?
Gra o tron

Aktorski majstersztyk. Kto kradnie show w serialu "Półbrat"?

Początkowe trzy epizody to przede wszystkim niesamowite pole do popisu dla Mitchella Robertsona i Stuarta Campbella. Młodzi aktorzy zaprezentowali, w jaki sposób kształtowała się patologiczna relacja między przybranymi braćmi, nadając pojęciom takim jak toksyczność i niezdrowość całkowicie nowe, przerażające znaczenie.

"Jest w niej coś takiego, że przez to, że jest jednocześnie toksyczna i odurzająca, ma dobre i złe oblicze, jest też bardzo skomplikowana, ale również bardziej ludzka i realistyczna"

- stwierdził podczas wywiadu z Natalią Nowecką z ESKI Stuart Campbell, odtwórca roli młodego Rubena. Poczynając od czwartej odsłony, serial "Półbrat" staje się przestrzenią, w której to Jamie Bell i Richard Gadd dostarczają widzom najwybitniejszych i najbardziej angażujących kreacji od czasu zakończenia "Sukcesji", przy czym to właśnie Gadd zdecydowanie wysuwa się na pierwszy plan. W trakcie rozmowy zapytano Mitchella i Stuarta o to, w jaki sposób zdołali zgrać swoją młodzieńczą energię z występami doświadczonych aktorów z późniejszej linii czasowej. "My kręciliśmy nasze wersje jako pierwsi. Byłem w stałym kontakcie z Jamiem, omawialiśmy różne kwestie. Rozmawialiśmy przez rozpoczęciem zdjęć, ale sam chyba nie byłem pewien, jak chcę do tego podejść. Więc polegało to trochę na czekaniu, aż ja nagrałem swoje sceny, a później kontaktowaliśmy się przez e-mail itp." - wyjaśnił aktor.

PRZECZYTAJ TEŻ: Ten serial to nowy hit. Fani nie mają wątpliwości - jest lepszy od książki

W przypadku Stuarta Campbella zadanie ułatwiał fakt, że łączyła go wcześniejsza znajomość z Richardem Gaddem, odtwórcą starszej wersji Rubena. Co więcej, twórca pełnił również zaszczytną rolę producenta wykonawczego przy realizacji "Półbrata", co bezpośrednio przekładało się na jego niemal stałą obecność podczas pracy całej ekipy zdjęciowej.

"Ze mną było inaczej, bo Richard jako producent wykonawczy był na planie każdego dnia. Był obecny podczas castingu i rozmawialiśmy też w trakcie zdjęć próbnych, analizując to, kim jest Ruben. Za każdym razem, gdy wracałem na casting, rozmawialiśmy coraz więcej. Był świetny pod tym względem, że choć był tam każdego dnia, pozwolił mi na spontaniczność i zrozumienie tej postaci na własną rękę. Nie miał żadnego sztywnego pomysłu, w stylu "masz to zrobić tak, bo ja będę tak robił". Będąc na planie sam mogłem zagłębić się w tę postać i znaleźć w niej jakąś prawdę. Ale chapeau bas dla chłopaków. Gdy obejrzeliśmy efekt końcowy, pomyśleliśmy: 'wow, naprawdę czuć, że to te same postacie'. Musieli bardzo uważnie oglądać to, co my nakręciliśmy. Świetna robota" - powiedział w rozmowie z ESKĄ.

PRZECZYTAJ TEŻ: Polacy ukochali Metallikę za wykonanie przeboju Czesława Niemena. Amerykański zespół nie raz zaśpiewał po polsku

Richard Gadd i Stuart Campbell. Jak wyglądała współpraca na planie?

Fakt, że Richard Gadd nieustannie przebywał na planie zdjęciowym, niósł za sobą zarówno liczne korzyści, jak i pewne zauważalne utrudnienia. Próba sprostania wyśrubowanym oczekiwaniom i dorównania poziomem samej grze pomysłodawcy serialu mogła wywoływać u młodych aktorów ogromną presję oraz działać na nich mocno deprymująco. Jak jednak szczerze zaznaczył Stuart, jego wyjątkowo bliskie relacje z Gaddem zagwarantowały mu poczucie całkowitego komfortu i spokoju podczas żmudnej realizacji trudnych scen.

"Znałem Richarda już od kilku lat, jeszcze z czasów przed "Reniferkiem", więc podczas castingu czułem się, jakbym spotkał starego kumpla. Był dla mnie bardzo dobry i nasza relacja była mocno koleżeńska, dzięki czemu dobrze nam się współpracowało. Dawał mi poczucie bezpieczeństwa" - skwitował młody aktor.

"Półbrat" - rozmawiamy z gwiazdami nowego serialu twórcy "Reniferka" | Wywiady ESKA

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki