Od tajemniczej śmierci Gabriela Seweryna minęły dwa lata. Teraz na jaw wyszło, do czego zmuszał go ojciec

Minęły już dwa lata od śmierci słynnego stylisty gwiazd, bohatera "Królowych życia". Gabriel Seweryn odszedł 28 listopada 2023 r. Celebryta, nazywany też "Versace z Głogowa" w chwili śmierci miał zaledwie 56 lat. Był jedną z najbardziej charakterystycznych postaci telewizji, a jego przydomek rozpoznawali nawet ci, którzy nigdy nie oglądali „Królowych Życia”. Dziś o jego twórczości przypominają głównie ci, którzy znali go naprawdę, bo Głogów coraz słabiej pamięta o swoim najbarwniejszym projektancie.

Gabriel Seweryn spoczął na cmentarzu w Krzepowie, w dzielnicy, w której dorastał. Jego nagrobek przyciąga spojrzenia. Na masywnej, ciemnej płycie widnieje grawer z jego wizerunkiem i pseudonimem, który stał się symbolem jego kariery. Jak podaje Fakt, w rocznicę śmierci stylisty gwiazd, na grobie nie było świeżych kwiatów, choć płonęło kilka zniczy. 

Przy grobie stylisty gwiazd w rocznicę śmierci

Widać, że ludzie tu przychodzą. Niedawno była jego siostra, mieszka daleko

- powiedziała reporterowi Faktu starsza pani, odwiedzająca sąsiedni grób.

"Versace z Głogowa", bohater "Królowych życia" przez lata tworzył ekstrawaganckie futra i kreacje, które zamawiały u niego największe gwiazdy. Jego pracownia na rynku w Głogowie była jego królestwem, ale w ostatnim roku życia to miejsce przyniosło mu więcej bólu niż radości. Malejące zainteresowanie futrami doprowadziło go do finansowego dna. Komornik zajął jego sprzęt, a pracownia przestała istnieć. Seweryn, zamiast się poddać, postanowił zacząć od zera i uczył się makijażu permanentnego. Swoje postępy pokazywał w sieci i znów miał nadzieję na stabilny grunt pod nogami.

Hołd pod dawną pracownią Gabriela Seweryna

Po śmierci stylisty "Królowych życia" mieszkańcy Głogowa stworzyli przy jego dawnej pracowni spontaniczny hołd. Znicze, kwiaty i fotografie przypominały o człowieku, który kochał swoje miasto. Lokal długo stał pusty, aż w końcu powstała tam firma dekoracyjna, jedyny ślad po Sewerynie zniknął. Nie przegap: Szok, co Dagmara Kaźmierska napisała o Gabrielu Sewerynie! Najwyższy poziom obrzydliwości

Nie to jednak jedyne miejsce związane ze stylistą gwiazd. Gabriel mieszkał tuż obok rynku, w dziesięciopiętrowym bloku. Starsza sąsiadka wspominała go z czułością.

Jako mały chłopiec przychodził do mojej córki. Szyli ubranka dla lalek, piekli ciasta. Prosił, żebym nikomu nie mówiła, że sprząta i zmywa. Ojciec naciskał, żeby spotykał się z dziewczynami, ale ja powtarzałam rodzicom, żeby go zaakceptowali takim, jaki jest. Mogliby go stracić.

"Został nam tylko jego grób"

Po śmierci ojca i wyprowadzce matki Gabriel został w mieszkaniu sam. Dziś lokal jest w rękach nowego właściciela, trwa remont, a po Sewerynie nie ma tam żadnych śladów. Zobacz też: Nowe ustalenia prokuratury w sprawie śmierci gwiazdy "Królowych życia". Gabriel Seweryn nie dostał na czas pomocy?

Został nam tylko jego grób

- skwitowała sąsiadka.

Zobacz także: Agnieszka Maciąg od roku się nie pokazywała publicznie. Tak wyglądała na ostatnich zdjęciach!

Super Express Google News
Sonda
Czy oglądaliście program "Królowe życia"?
Pogrzeb Jacka Wójcika z "Królowych życia". Łzy, kwiaty i przejmujące pożegnanie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki