Córki i wnuczki polityków wywijały w "Tańcu z Gwiazdami". Której szło najlepiej?
Dziś trudno wyobrazić sobie "Taniec z Gwiazdami" bez influencerów znanych z platform internetowych, którzy przyciągają przed telewizory tłumy młodszych widzów. Przed laty produkcja miała jeszcze jednego asa w rękawie: córki i wnuczki znanych polityków! Aleksandra Kwaśniewska, Maria Wiktoria Wałęsa i Katarzyna Tusk pojawiły się na parkiecie, wzbudzając ogromne zainteresowanie. Do tego grona dołączyły później Monika Miller i Weronika Rosati, która, choć jest popularną aktorką, to ma ojca prężnie działającego w polityce.
Nie wszystkim paniom szło w programie jak po maśle. Ola Kwaśniewska pokazała, że naprawdę umie tańczyć, Kasia Tusk też popisała się umiejętnościami. Obie zaszły w show daleko. Wałęsie i Rosati poszło znacznie gorzej, a Miller ulokowała się w połowie stawki.
Ola Kwaśniewska o krok od Kryształowej Kuli. Od tego czasu minęło 20 lat
Aleksandra Kwaśniewska, córka byłego prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego, wystąpiła w 3. edycji programu, który w 2006 r. był jeszcze emitowany w TVN-ie. 20 lat temu w parze z Rafałem Maserakiem, który obecnie jest jurorem show, stała się jedną z ulubienic publiczności. Duet dotarł aż do finału, gdzie musiał uznać wyższość Rafała Mroczka i Anety Piotrowskiej. Drugie miejsce było jednak ogromnym sukcesem. Udział w show okazał się dla Oli prawdziwym przełomem. Przyniósł jej popularność i otworzył drzwi do telewizyjnej kariery.
Co ciekawe, jej mama, Jolanta Kwaśniewska, ma pojawić się w nadchodzącym odcinku "TzG" jako jurorka.
Maria Wałęsa wywołała prawdziwe poruszenie, a Kasia Tusk bywała karcona
Córka Lecha Wałęsy, Maria Wiktoria Wałęsa, również zdecydowała się sprawdzić na parkiecie - i to w tym samym roku co Kwaśniewska. Jej udział w 4. edycji programu przyciągał uwagę nie tylko ze względu na taneczne umiejętności, ale również znane nazwisko i zainteresowanie jej życiem prywatnym. Media szeroko komentowały jej obecność w show, a Maria szybko stała się jedną z najgłośniejszych uczestniczek, które pokazały się na parkiecie w 2006 r.
Jak daleko udało jej się zajść? Zajęła 7. miejsce. Partnerował jej Paweł Godek. W tej edycji wygrała Kinga Rusin.
W kolejnej, piątej edycji, w 2007 roku, zatańczyła z kolei Katarzyna Tusk, córka Donalda Tuska. Jej partnerem był Stefano Terrazzino. Córka Donalda Tuska, choć bardzo się starała, nie miała jednak łatwego zadania. Piotr Galiński, ówczesny juror "Tańca z Gwiazdami", porównał jej taniec do występu "plastikowej lali".
Ostatecznie Tusk skończyła rywalizację na 3. miejscu. Na drugim był Iwan Komarenko, a Kryształową Kulę wygrał Krzysztof Tyniec.
Weronika Rosati nie zdążyła rozwinąć skrzydeł. Monice Miller dziadek skradł show
Weronika Rosati, aktorka, ale i córka Dariusza Rosatiego - byłego ministra i posła, wystąpiła w 10. edycji show w 2009 roku. Jej tanecznym partnerem był Krzysztof Hulboj. Niestety, przygoda Rosati z programem zakończyła się wyjątkowo szybko. Para odpadła już w czwartym odcinku, zajmując ostatecznie 10. miejsce. Po Kryształową Kulę Sięgnęła Anna Mucha.
Znacznie później, bo dopiero w 2019 roku na parkiecie "Tańca z Gwiazdami" pojawiła się Monika Miller, wnuczka byłego premiera Leszka Millera. Partnerował jej Jan Kliment. Już od pierwszego odcinka było o niej głośno, również ze względu na ciekawy wygląd i tatuaże. Ale największą sensację wzbudził jej dziadek! Leszek Miller zasiadł na widowni, by kibicować wnuczce, a nawet sam pojawił się na parkiecie, gdzie zatańczył z nią walca. Niestety, Monika nie dotarła do finału. Z programem pożegnała się, zajmując 5. miejsce.