Paulina Gałązka przez ostatnie tygodnie zachwycała na parkiecie "Tańca z Gwiazdami". W finale największą niespodzianką okazał się nie jej taniec, lecz twarz stojąca za kulisami. Do studia Polsatu przyszedł jej mąż - Sindre Sandemo. Para zazwyczaj bardzo chroni swoją prywatność i niewiele mówi o życiu rodzinnym. Tym razem jednak reguły poszły w odstawkę i fani Gałązki mogli w końcu przyjrzeć się mężczyźnie i relacji, która łączy ją z ukochanym. Widać, że są parą na dobre i na złe.
Nie przegap: To oni wygrali 18. edycję "Tańca z Gwiazdami". Tak wybrali widzowie z jury!
Paulina Gałązka zakochała się w przystojnym Norwegu
Sindre Sandemo to norweski aktor, reżyser i scenarzysta. Paulina Gałązka poznała go podczas studiów w łódzkiej Szkole Filmowej. W czerwcu 2016 roku wzięli ślub - ceremonię urządzili na Podlasiu, skąd pochodzi rodzina aktorki, w folkowym, kameralnym klimacie dalekim od show-biznesowego przepychu.
Nie przegap: Paulina Gałązka zaliczyła wpadkę. Nie wytrzymała na scenie. Widzowie od razu zareagowali
Mąż Pauliny Gałązki grał w popularnym serialu. Polacy doskonale go znają
Sandemo odnalazł się świetnie w polskich produkcjach. Widzowie mogą go kojarzyć m.in. z serialu "Pierwsza miłość" czy filmu "Hiszpanka". Na co dzień małżonkowie sprawnie poruszają się w dwóch językach i dwóch kulturach, dzieląc życie między Polską a Norwegią.
W finałowym odcinku "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami" Sandemo nie ukrywał wzruszenia.
Bardzo się cieszę, że cały kraj mógł zobaczyć to, co ja w tobie widzę. Myślę, że niejeden zakochał się tak jak ja. Widzę, że ten taniec ci dał niesamowitą siłę i bardzo się cieszę
- powiedział Sindre przed kamerami Polsatu.
Ciepłe słowa pod adresem Pauliny przeplatał jednak wyznaniem, które rozbawi każdego - stwierdził wprost, że ogromnie cieszy się, iż wkrótce znowu będzie widywał żonę na co dzień.
"Taniec z Gwiazdami" to nie przelewki, jeśli chodzi o czas i zaangażowanie. W czerwcu para będzie świętować okrągłą, dziesiątą rocznicę ślubu.