Jedna decyzja przekreśliła jego karierę dziennikarską? Piotr Gumulec zdradza prawdę
Piotr Gumulec dał się poznać przede wszystkim jako kabareciarz. Jego kariera mogła jednak wyglądać zupełnie inaczej. Zanim na dobre związał się ze sceną, studiował dziennikarstwo i miał ambicje, by pracować jako dziennikarz sportowy. W rozmowie z "Super Expressem" opowiedział o swoich studenckich czasach i zdradził, jak doszło do tego, że zamiast redakcyjnego biurka wybrał scenę oraz kabaret. Jak sam przyznaje, studia dawały mu sporo wolnego czasu, który wykorzystywał również na życie towarzyskie i pierwsze kroki w kabarecie.
Zobacz też: Piotr Gumulec nie krył emocji. Tak mówi o swoim udziale w "Tańcu z Gwiazdami"
Piotr Gumulec miał zostać dziennikarzem sportowym! Jedna decyzja zmieniła całe jego życie
Piotr Gumulec nie ukrywa, że z perspektywy czasu ma dość zdecydowane zdanie na temat studiowania dziennikarstwa. Jego zdaniem tego zawodu najlepiej nauczyć się przede wszystkim poprzez praktykę.
Nie ma się czym chwalić, to mówię do wszystkich rodziców, których dzieci wybierają się na dziennikarstwo i myślą, że to jest kierunek, który coś da. Dziennikarstwa się nie studiuje, moi drodzy, dziennikarstwo - trzeba iść do redakcji, usiąść przy biurku i po prostu pracować, koniec kropka - powiedział "Super Expressowi".
Sam jednak wspomina studia jako bardzo ciekawy etap swojego życia. To właśnie wtedy miał sporo czasu, który poza nauką poświęcał także na spotkania ze znajomymi oraz rozwijanie zainteresowania kabaretem.
Jestem po dziennikarstwie, to był bardzo, bardzo ciekawy okres, bo miałem bardzo dużo czasu na bardzo bogate życie towarzyskie i też dlatego zająłem się w tym czasie kabaretem, ponieważ miałem dużo czasu - wyznał.
Zobacz też: Kim jest Piotr Gumulec? Poznajcie prowadzącego program Take me out
W pewnym momencie pojawiła się jednak konkretna szansa na rozpoczęcie kariery dziennikarskiej. Gumulec trafił do redakcji "Gazety Wyborczej" we Wrocławiu. Tam musiał zmierzyć się z wyborem, który - jak się później okazało - wpłynął na całe jego życie zawodowe.
W pewnym momencie musiałem zdecydować, czy chcę być dziennikarzem sportowym. Byłem w redakcji "Gazety Wyborczej" we Wrocławiu i szef przeszedł i powiedział: no, albo jedziesz na festiwal kabaretowy, albo jedziesz na mecz relacjonować. No i wybrałem wtedy, że jadę na ten festiwal i już się tej decyzji trzymałem - zdradził.
Dzisiaj Gumulec przyznaje, że czasami zastanawia się, jak wyglądałoby jego życie, gdyby tamtego dnia wybrał sportową relację.
Czasem żałuję, bo chciałbym skomentować jakiś mecz, bo to takie marzenie z dzieciństwa, ale lubię scenę, lubię ludzi, lubię kontakt z ludźmi, więc nie żałuję - powiedział.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Piotr „Guma” Gumulec w „Tańcu z Gwiazdami 19”. Zwykle to on rozśmiesza innych. Teraz sam będzie oceniany
Zobacz naszą galerię: Piotr Gumulec nie krył emocji. Tak mówi o swoim udziale w "Tańcu z Gwiazdami"