Nie liczy na emeryturę. Piotr Kupicha buduje majątek
Piotr Kupicha doskonale wie, że kariera muzyczna, choć daje wiele satysfakcji, nie zawsze trwa wiecznie. Dlatego wokalista zespołu Feel od lat myśli o przyszłości i buduje finansowe zabezpieczenie. W rozmowie z "Super Expressem" został zapytany o swoje wcześniejsze słowa dotyczące emerytury i przyznał, że temat ten często wywołuje ogromne emocje wśród internautów.
Zobacz też: Był na szczycie, a teraz mówi prawdę. Piotr Kupicha zdradził, czy coś by zmienił
Piotr Kupicha ma niezłe zabezpieczenie na stare lata. Inwestuje w mieszkania, ziemię oraz samochody!
Muzyk podkreślił jednak, że jego zdaniem każdy powinien sam zadbać o swoją przyszłość. Jak zaznaczył, samo świadczenie emerytalne może okazać się niewystarczające, szczególnie przy obecnych kosztach życia.
Pieniądze są ważne, zdrowie jest ważne, ale ja nie liczę na emeryturę, bo mam kilka mieszkań, które wynajmuję. Jedno mieszkanie to już jest jak emerytura - zdradził "Super Expressowi" lider Feel.
Artysta przyznał, że regularnie opłaca składki i nie unika obowiązków związanych z systemem emerytalnym. Jednocześnie zwrócił uwagę, że wielu muzyków przez lata kariery nie zabezpieczało się w odpowiedni sposób, co później może mieć poważne konsekwencje.
Zawsze płaciłem składki. Wiem, że artyści, muzycy grający w różnych zespołach często przez lata ich nie płacili. Później, gdy mają 70 lat, okazuje się, że wyliczona emerytura wynosi czasem tysiąc, półtora czy dwa tysiące złotych. Sami państwo wiecie, jak życie podrożało i ciężko jest za takie pieniądze przeżyć - mówił Kupicha.
Zobacz też: Piotr Kupicha szczerze o zarobkach. Zaskakujące wyznanie wokalisty
Wokalista nie ukrywa, że jego sposobem na stabilność finansową są przede wszystkim nieruchomości. Jak przyznał, kupował nie tylko mieszkania, ale również ziemię. To właśnie te inwestycje mają być dla niego zabezpieczeniem na przyszłość.
Ziemie i mieszkania przede wszystkim. To jest nasze zabezpieczenie, gdyby głos się wysypał czy coś się wydarzyło, mieć za co żyć - wyjaśnił.
Piotr Kupicha może także liczyć na dodatkowe wpływy związane z działalnością artystyczną. Jako autor wielu utworów otrzymuje wynagrodzenia za swoją twórczość.
Jestem autorem praktycznie wszystkich piosenek, czy to w ZAiKS-ie, czy w innych organizacjach, i rzeczywiście rocznie mamy z tego tytułu dodatkowy dochód - mówi nam.
Lider Feel przyznał również, że nie widzi nic złego w tym, że ludzie chcą poprawiać swój standard życia. Jego zdaniem pieniądze nie są najważniejsze, ale pozwalają zapewnić sobie i rodzinie spokojną codzienność.
Zatankować samochód, opłacić mieszkanie, telefon, kupić dzieciom rzeczy, pojechać na wakacje - to wszystko kosztuje. Każdy chce jeździć lepszym samochodem i mieszkać w fajnym miejscu. To są normalne rzeczy - mówił.
Piotr Kupicha zdradził także, że poza nieruchomościami jego wielką pasją są samochody. Muzyk jest fanem motoryzacji, szczególnie starszych modeli, które mają wyjątkową duszę.
Jestem mega fanem motoryzacji. Mam też sporo starych samochodów, uwielbiam dusze starych samochodów -one naprawdę inaczej pachną, ale to tylko ci, którzy kochają samochody zrozumią, że naprawdę one inaczej pachną, niż te nowe samochody. Jakość tych samochodów jest na niesamowitym poziomie, kocham stare samochody... Różne, od Mercedesów po Porsche - mówi nam Pior Kupicha.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Piotr Kupicha zmienia zawód? "Trzeba przestawiać mózgownicę". Wideo
Zobacz naszą galerię: Nie tylko muzyka! Piotr Kupicha pochwalił się luksusowym hobby