Halina Kowalska zmarła 18. marca. Choroba ją wyniszczała
Informacja o śmierci Haliny Kowalskiej, dotarła do redakcji "Super Expressu" w piątek 20 marca. Gwiazda po długiej walce z demencją, a następnie z nowotworem, zmarła dwa dni wcześniej, 18.03.2026 r. Gwiazda "Alternatywy 4" i "Nie lubię poniedziałku" przed śmiercią trafiła do jednego z warszawskich szpitali, jednak finalnie żywot zakończyła w swoim ukochanym Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, w którym mieszkała niespełna 10 lat.
Halinka była naprawdę wspaniałym człowiekiem. Była wielką artystką filmową, brała udział w wielu filmach. Była śliczna, była zgrabna, była zdolna. Wszyscy ją podziwiali, wszyscy ją kochali. Przyszła do naszego domu z mężem, z którym wzięli też tutaj ślub. Byli bardzo w sobie zakochani. Pan Włodek miał bardzo chore nerki i odszedł. Halinka nie mogła się pogodzić z tym, że nie ma męża. Ciągle myślała, że on wyszedł, ale przyjdzie do niej. Żyła tutaj wspomnieniami i wielką miłością do własnego męża. No ale przyszło to najgorsze – choroba. Chorowała dosyć długo, robiła się coraz słabsza
- powiedział "Super Expressowi" Ryszarda Gozdowska (92 l.), tancerka oraz choreografka baletu, a także mieszkanka domu w Skolimowie.
ZOBACZ: Tak mieszka seksbomba PRL. Halina Kowalska pokazała nam swój pokój w dom opieki w Skolimowie
Urna Haliny Kowalskiej z ozdobnym stojakiem
W Kościele św. Karola Boromeusza na Powązkach nie było trumny. Prochy Haliny Kowalskiej złożono w skromnej, beżowej urnie o szlachetnej, prostej linii, której jedyną ozdobą był delikatny, złoty krzyż. Urnę stanęła na pięknym, srebrnym stojaku z pięcioma szklanymi, podświetlanymi różami. Zamiast przepychu i ciężkiej dekoracji wybrano kojącą skromność. Portret ze zdjęciem Haliny Kowalskiej, trzymała w dłoniach jej kuzynka.
Urna kryła detale, które wcześniej widzieliśmy tylko u jednej gwiazdy
Piękna podstawa pod urnę była identyczna jak ta, którą miła na swoim pogrzebie świętej pamięci Elżbiety Zającówny. Wybitna aktorka, która zmarła 28 października 2024 roku w wieku zaledwie 66 lat, również miała skromną, marmurową urnę, jednak o innym owalu. Jednak w przeciwieństwie do pani Haliny, ołtarz gwiazdy „Matki, żony i kochanki”: gdzie wcieliła się w postać Hanki Trzebuchowskiej, tonął w kwiatach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przyjaciółka Haliny Kowalskiej ujawnia poruszające szczegóły: Nie mogła się z tym pogodzić