Marcin był pod wrażeniem sukcesu rolnika, który nagrał własny klip. - To jest stare dobre disco polo, które zawsze będzie miało swoich odbiorców. Czasem wolę popatrzeć na taki żart niż na te same skąpo ubrane laski, fury i przystojniaków z żelem na głowie i w okularach. To jest pastisz i to dobrze zrobiony. Mnie się podoba - ocenił klip Kraśki Marcin Miller.
Lider grupy Boys postanowił iść jego śladem i najnowszy teledysk nagrał w jednym z poznańskich gospodarstw rolnych, gdzie jeździł traktorem, przerzucał siano i w gumiakach chodził po błocie.
- To był taki żart. Chcieliśmy, aby na płycie znalazła się piosenka w stylu z wczesnych klimatów zespołu Boys. Podpatrywałem to, przy czym ludzie bawią się na weselach i stąd taki klimat. Piosenka, o dziwo... albo całe szczęście. robi furorę nawet w klubach stricte clubbingowych. Cieszy nas to bardzo - wyznał Miller w rozmowie z "SE". Tytuł nowego hitu to "Przemyśl swój wybór malutka".
Zobacz: Radek Liszewski zaprasza na film "Disco polo". Jestem pewien, że odniesie on ogromny sukces
Zapisz się: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail