Marta Kelly nie żyje. Osierociła trzech chłopców, miała zaledwie 33 lata
Marta Kelly była dobrze znaną postacią w brazylijskich mediach społecznościowych. Na TikToku i Instagramie zgromadziła łącznie ponad 500 tys. obserwujących. Influencerka publikowała przede wszystkim treści związane z modą, codziennym życiem oraz rodziną. Prywatnie była mamą trójki dzieci i od 15 lat pozostawała w związku z Marcusem Viniciusem.
To właśnie jej mąż przekazał fanom informację o śmierci Marty. 18 sierpnia opublikował przejmujący wpis, w którym nie krył ogromnego bólu. Mężczyzna przyznał, że nie potrafił znaleźć słów, które mogłyby opisać jego rozpacz po stracie żony.
Zobacz też: Makabryczna śmierć 29-letniej influencerki. Jej spalone ciało znaleziono wśród winorośli
Poruszające pożegnanie męża 33-letniej influencerki. "Moja wielka miłość"
Szczególną uwagę internautów zwrócił fakt, że zaledwie kilkanaście dni wcześniej Marta była aktywna w mediach społecznościowych. Jej ostatnie nagrania na TikToku pojawiły się prawdopodobnie 6 sierpnia.
Influencerka pokazała wtedy swoim obserwatorom fragmenty konsultacji dotyczącej powiększenia piersi. Opublikowane materiały sugerowały, że rozważała poddanie się zabiegowi. Nie wiadomo jednak, czy ostatecznie zdecydowała się na operację. Nie ma również informacji, które łączyłyby jej śmierć z konsultacją lub planowanym zabiegiem. Przyczyna zgonu Marty Kelly pozostaje obecnie nieznana. Jej mąż w pożegnalnym wpisie podkreślił, że Marta do ostatnich chwil miała walczyć o życie.
Zobacz też: Nie żyje znana influencerka. Została znaleziona martwa w samochodzie
Marcus Vinicius wspominał ukochaną jako osobę niezwykle skromną, nieśmiałą i pełną miłości do swoich bliskich. Szczególnie mocno podkreślił jej rolę jako matki. Para wychowywała razem trzech synów. Mężczyzna zapowiedział, że teraz zrobi wszystko, aby dzieci zawsze pamiętały, jak wyjątkową osobą była ich mama. W pożegnaniu Marcus nie ukrywał, że przed nim niezwykle trudny czas. Po 15 latach wspólnego życia musi teraz nauczyć się funkcjonować bez kobiety, którą uważał za swoją największą miłość.
Na koniec pozostawił niezwykle osobiste wyznanie: "Marta była, jest i zawsze będzie moją jedyną, wielką miłością".
Zobacz też: Nie żyje znana influencerka. Odeszła wskutek komplikacji porodowych
Zobacz naszą galerię: Groby znanych Polaków na cmentarzu ewangelickim w Warszawie