Powrót serialu "Złotopolscy"? Kazimierz Kaczor i Małgorzata Rożniatowska krytykują ten pomysł!

2026-07-02 5:30

Po tym jak serial "Ranczo" został reaktywowany po 10 latach, pojawił się pomysł by przywrócić do życia także "Złotopolskich". Serial, który 29 lat temu skradł serca Polaków z pewnością ucieszyłby jego fanów, ale nie wszystkich aktorów w nim występujących. Kazimierz Kaczor i Małgorzata Rożniatowska w rozmowie z "Super Expressem" twierdzą, że to słaby pomysł.

Spekulacje o powrocie "Złotopolskich"

Serial "Złotopolscy" zadebiutował w telewizji w 1997 roku i szybko zdobył sympatię Polaków. Przez trzynaście lat przyciągał przed ekrany miliony widzów, którzy bacznie śledzili losy swoich ulubionych bohaterów. Ostatnio w mediach zrobiło się głośno po słowach Piotra Szwedesa, który w "Pytaniu na Śniadanie" powiedział o pomyśle kontynuacji telenoweli.

Zastanawialiśmy się, robiliśmy taką symulację, czy to by się udało. Jest jeszcze szansa, bo mimo tych 30 lat nasi widzowie wciąż są z nami – wyznał aktor, który w "Złotopolskich" grał Tomasza Gabriela.

ZOBACZ TAKŻE: Prawie 30 lat od premiery „Złotopolskich”. Jak dziś wyglądają aktorzy kultowego serialu?

Ewa Kasprzyk o swojej kobiecości. "Jest darem bożym"

Małgorzata Rożniatowska ma wątpliwości

Małgorzata Rożniatowska, która wcielała się w Elżunię, w rozmowie z "Super Express" zdradziła kulisy tych rozmów.

Myślę, że to są tylko takie marzenia. Mieliśmy spotkanie z okazji rocznicy serialu i chłopaki mówili coś, o takim pomyślę, ale do realizacji bardzo daleka droga - wyznała nam.

Aktorka jest sceptycznie nastawiona do tego pomysłu.

Nie wiem, jak to miałoby wyglądać. To chyba musiałby być serial o potomkach dawnych bohaterów - zastanawia się.

Gwiazda zauważyła, że odeszło już wielu aktorów oraz scenarzysta Jan Purzycki, a praca z innymi aktorami i twórcami nie napawa ją optymizmem.

To była fantastyczna ekipa. Jak z nowymi ludźmi, to raczej beze mnie. Nie wiem, czy w takiej nowej wersji byłoby miejsce dla mnie - mówi nam.

Kazimierz Kaczor: "to słaby pomysł"

Natomiast Kazimierz Kaczor, który w serialu grał postać Marka Złotopolskiego, nie gryzie się w język.

Uważam, że to słaby pomysł. Takie drugie części – z małymi wyjątkami – bardzo rzadko się udają - mówi "Super Expressowi".

Jak twierdzi, format, który niespełna 30 lat temu był hitem, dziś nie miałby szansy na sukces.

Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach tematyka serialu „Złotopolscy” jest trochę staroświecka - dodaje.

Jednak gdyby otrzymał propozycję, rozważyłby ją.

To zupełnie inna rozmowa - zapewnia.

Ewa Kasprzyk jest optymistką

Jak już informowaliśmy w "Super Expressie", gwiazdą, która cieszyłaby się z powrotu "Złotopolskich" jest Ewa Kasprzyk.

Ja chętnie, ja dziś mogłabym być na planie! Gdyby tak było, szalenie bym się cieszyła. Myślę, że w każdej plotce jest jakaś prawda, więc miejmy nadzieję, że tak by było - powiedziała nam. 

Ewunia ciągle optymistka - podsumował Kaczor.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki