Prokurator apeluje do Dody po śmierci Łukasza Litewki. "Zwracam się do samej pani Doroty Rabczewskiej"

2026-04-25 18:27

Od momentu, gdy stało się jasne, że Łukasz Litewka nie żyje, Doda mocno angażuje się w dociekanie, co dokładnie wydarzyło się 23 kwietnia w momencie tragedii. Piosenkarka poinformowała nawet o nagrodzie za informacje. Teraz do gwiazdy zaapelował prokurator Bartosz Kilian. Co powiedział?

Super Express Google News

Łukasz Litewka nie żyje, Doda obiecuje, że nie odpuści

36-letni poseł Łukasz Litewka zginął w tragicznym wypadku drogowym w Dąbrowie Górniczej, gdy podczas jazdy na rowerze został śmiertelnie potrącony przez samochód. Wieść o jego śmierci wstrząsnęła Polską. W sieci natychmiast pojawiły się setki wpisów pełnych bólu i niedowierzania. Szczególnie poruszona była Doda, która prywatnie i społecznie współpracowała z politykiem. Artystka opublikowała emocjonalne pożegnanie, wspominając, że jeszcze chwilę wcześniej żartowali i planowali spotkanie.

Jeszcze przed obiadem żartowaliśmy... Nic się nie martw, wszystko dokończę. Widzimy się w kolejnym wcieleniu. Nie wierzę w wypadki. Ale co ja tam wiem. Jestem tylko załamaną piosenkarką, której pękło serce. Kontynuujmy to, co Łukasz w nas wszystkich zasiał, jego misja i idea nie umrą nigdy - pisała Doda po śmierci przyjaciela.

Zobacz także: Co z pogrzebem Łukasza Litewki? Są pierwsze, nieoficjalne informacje! Wiadomo, kiedy i gdzie ma się odbyć

To jednak nie wszystko. Jej kolejne wpisy wywołały prawdziwą burzę. Doda otwarcie zasugerowała, że nie wierzy w zwykły wypadek i domaga się pełnego wyjaśnienia sprawy. 

Piękne i wzruszające są te wszystkie wpisy wszystkich kolegów posłów i nie tylko, ale teraz, w tym momencie, to bardziej my obywatele potrzebujemy od innych posłów reakcji. Ja jako piosenkarka nie jestem na tyle wpływowa, jeśli chodzi o świat policji, prokuratury (...). Następne 2-3 tygodnie są kluczowe, jeżeli chodzi o zbieranie wszelkich dowodów (...). Zamiast teraz pisać, jakim to przyjacielem on nie był, to po prostu zróbcie coś pożytecznego, wykorzystajcie swoje wpływy na to, żeby sprawa nie została zamieciona pod dywan. Oczekujemy skrupulatnego, rzetelnego śledztwa - apelowała gwiazda na InstaStory.

Doda pokazała też miejsce wypadku - drogę pełną zniczy i kwiatów, która stała się symbolem żałoby. Jej nagranie poruszyło internautów, ale też dolało oliwy do ognia.

Zobacz także: Łukasz Litewka zmarł na miejscu wypadku. Wiadomo, co było przyczyną

Prokurator komentuje sprawę. Zwrócił się do Dody

Doda otwarcie sugeruje, że wypadek, w którym zginął Litewka, mógł nie być przypadkiem. Szuka świadków, a nawet jest skłonna zapłacić za informacje o zdarzeniu i sprawcy.

Jestem w domu w Ciechanowie. Tata mi podrzucił nawet dobry pomysł. Chciałabym przeznaczyć nagrodę. 25 tysięcy złotych dla osoby, która ma jakiekolwiek informacje na temat tego człowieka, który zabił Łukasza - oferuje Doda.

Tymczasem prokuratura Okręgowa w Sosnowcu stwierdziła, że nie ma podstaw, by uznać śmierć posła Łukasza Litewki za zabójstwo, a zarzut postawiony kierowcy dotyczy nieumyślnego spowodowania wypadku.

Na ten moment nie mamy żadnych podstaw do twierdzenia, że to zdarzenie miało charakter celowy i że było de facto zabójstwem - przekazał reporterowi "Super Expressu" prok. Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Kilian w rozmowie z Faktem zwrócił się do Dody:

Bardzo proszę opinię publiczną o zaniechanie jakichkolwiek prób identyfikacji tego mężczyzny, nawiązywania z nim kontaktu, dokonywania samosądu lub osądzania na własną rękę. Zwracam się do samej pani Doroty Rabczewskiej: niech pozwoli nam działać i nie podejmuje żadnych inicjatyw na własną rękę.

Zobacz także: Doda oferuje 25 tysięcy złotych za informacje o wypadku Łukasza Litewki. Chodzi o sprawcę

Zobacz więcej zdjęć. Dominika Chorosińska tak pożegnała Łukasza Litewkę! "Przeciwnik prawa do przerywania ciąży"

Sprawca śmiertelnego wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka doprowadzony do prokuratury i sądu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki