Przejmujące wyznanie Céline Dion. Latami ukrywała prawdę o zdrowiu, koncerty grała nafaszerowana lekami

W 2022 roku Céline Dion (58 l.) podzieliła się ze światem smutną diagnozą. Rzadkie schorzenie zmusiło gwiazdę do wycofania się z aktywnego życia zawodowego, choć wciąż okazjonalnie pojawiała się publicznie i wydała poruszający dokument o swojej walce. Teraz, przygotowując się do powrotu na scenę, wyjawiła, że z objawami zmagała się przez wiele lat.

Céline Dion śpiewa do mikrofonu w błyszczącej niebieskiej sukni. O jej walce z chorobą przeczytasz na SE.
Autor: Tom Rose/ Shutterstock

Od 2022 roku aktywność Céline Dion uległa drastycznym zmianom. Piosenkarka zredukowała swoje występy do minimum, goszcząc jedynie na nielicznych wydarzeniach publicznych, często wyłącznie prywatnie. Zanim doszło do jej głośnego występu podczas inauguracji Letnich Igrzysk Olimpijskich w 2024 roku, fani mogli zobaczyć dokument "I Am: Celine Dion", gdzie gwiazda szczerze zrelacjonowała zmagania z chorobą.

Teraz Kanadyjka szykuje się na powrót – wkrótce da serię koncertów w ramach hucznie zapowiadanej paryskiej rezydentury. Céline Dion nie tylko regeneruje siły, ale też kontynuuje otwarte rozmowy o swoim zdrowiu. Zaskoczyła wszystkich, wyznając, jak przez długie lata radziła sobie z niepokojącymi symptomami.

Na co choruje Céline Dion? Rzadka, nietypowa diagnoza

Jedna z największych gwiazd światowej sceny muzycznej przyznała, że cierpi na bardzo rzadką przypadłość. Zespół sztywnego człowieka, znany również jako SPS czy zespół Moerscha-Woltmanna, to choroba o podłożu neurologicznym, często autoimmunologicznym. Wyróżnia się bolesnymi skurczami mięśni, często występuje z innymi ciężkimi schorzeniami i niestety jest nieuleczalna.

Terapia opiera się między innymi na podawaniu leków przeciwdrgawkowych i rozluźniających, co ma na celu łagodzenie ataków prowokowanych przez silne bodźce, takie jak stres. W emocjonalnym filmie dokumentalnym z 2024 roku piosenkarka z chęci szczerości względem fanów zaprezentowała intymne nagranie jednego z takich bolesnych skurczów, które zablokowały jej możliwość regularnego koncertowania.

Piosenkarka zaskoczyła wszystkich. W szczerych słowach zdradziła, co działo się za kulisami sławy

Po pewnym czasie nieobecności na rynku Céline Dion zachwyciła fanów: wypuściła nowe, francuskojęzyczne utwory i ogłosiła rezydenturę w Paryżu, podczas której da łącznie 26 koncertów. Wydarzenia te zaplanowano na wrzesień i październik 2026 roku oraz maj 2027 roku.

W trakcie przygotowań do powrotu Dion udzieliła szczerego wywiadu dla magazynu "Harper's Bazaar". W nadchodzącym, wrześniowym numerze wyjawiła, że ból i trudności w poruszaniu się towarzyszyły jej przez siedemnaście lat, zanim usłyszała oficjalną diagnozę. Artystka woli używać słowa "stan" zamiast "choroba", jednak przyznaje, że dolegliwości z czasem przybierały na sile. Szczególnie ciężko zniosła okres pandemii COVID-19, kiedy to medycy wciąż nie potrafili jej pomóc. Szokujące jest jej wyznanie, że w trakcie tras koncertowych zdarzało jej się brać ogromne dawki silnych leków uspokajających z grupy benzodiazepin.

- Fani płacili za bilety. Kupowali moje płyty. Dali mi ten luksus. Zatem najmniej, co mogę dla nich zrobić, to pokazać, że wciąż żyję - powiedziała w emocjach Céline Dion w rozmowie z magazynem "Harper's Bazaar". - Chciałabym zaoferować im coś, żeby pokazać, jak za nimi tęskniłam. Będąc szczerą, nie zawsze jest łatwo. Czasem dzieją się szczęśliwe rzeczy, czasem jest smutno, ale to się nazywa życie. [...] Więc żyję swoim życiem - dodała.

Jak Céline Dion ładuje baterie przed koncertami?

Niedawno piosenkarka opublikowała w mediach społecznościowych kadry ze swojego pobytu na łonie natury. Jak się okazuje, nie jest to jedyna metoda artystki na relaks i budowanie kondycji przed nadchodzącym wyzwaniem, jakim jest spektakularna seria koncertów po drugiej stronie oceanu. Chociaż jej stan zdrowia wymaga ciągłej, żmudnej rehabilitacji, w wywiadzie dla "Harper's Bazaar" zdradziła, że dobrym sposobem utrzymania zadowalającej sprawności fizycznej okazały się ćwiczenia pilates.

Sonda
Chciałbyś pójść na koncert Celine Dion?
Nie żyje Jan Frycz. Wybitny aktor miał 72 lata i pracował do ostatnich chwil

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki