Paweł z "M jak miłość" doświadczył bardzo trudnych chwil
W ostatnich tygodniach widzowie byli świadkami jednego z najbardziej dramatycznych momentów w życiu Pawła Zduńskiego. Bohater, w którego wciela się Rafał Mroczek, stracił żonę Frankę, a potem podjął decyzję o wyjeździe, zostawiając dziecko pod opieką babci. Scenarzyści nie oszczędzają jego postaci, a Rafał Mroczek przyznaje, że jego bohater nie ma łatwego życia.
Znowu mu się nie udało stworzyć pięknego, romantycznego i na wiele, wiele lat związku
- mówi w rozmowie z nami.
Przeczytaj także: Franka z "M jak miłość" uśmierciła się sama. "Nikt mnie nie wywalił" - zdradziła Dominika Kachlik tuż po emisji dramatycznego odcinka
Jednocześnie podkreśla, że właśnie takie historie są dla aktora najciekawsze.
Dzięki temu mamy co grać. Jest amplituda emocji: od zakochania, poprzez dojrzałą miłość, później po stratę. To jest fascynujące, rozwijające i wciągające również dla widzów.
Rafał Mroczek wyznał, że odejście serialowej żony nie było dla niego zaskoczeniem
Śmierć żony Pawła była ogromnym wstrząsem dla fanów "M jak miłość". Aktor jednak wiedział wcześniej, że taka zmiana nastąpi. Jego ekranową partnerkę grała Dominika Kachlik.
My z Dominiką tworzyliśmy fajny team na ekranie i poza nim. Rozmawialiśmy o różnych rzeczach, także o drogach zawodowych. Wiedziałem wcześniej, że ma taki zamiar
– zdradza w rozmowie z "Super Expressem".
Oboje zastanawiali się, jak scenarzyści zakończą tę historię. Wątek Franki został zakończony z przytupem - bohaterka w którą wcielała się Dominika Kachlik zmarła, pozostawiając malutkiego synka i pogrążonego w rozpaczy męża. Ten wątek budził ogromne emocje wśród fanów "M jak miłość". Tragedia sprawiła, że serialowy Paweł postanowił wyjechać.
Paweł wyjechał, ale to nie koniec jego wątku w "M jak miłość"
Nagły wyjazd Pawła zaskoczył wielu widzów. Rafał Mroczek uspokaja jednak, że to nie pożegnanie na zawsze.
Znikam, ale spokojnie, nie znikam na długo. Wracam
– zapewnia w rozmowie z nami.
Jak potoczą się dalsze losy jego bohatera, pozostaje tajemnicą nawet dla niego samego.
Musicie dalej śledzić losy Pawła Zduńskiego. Zobaczymy, co scenarzyści mu przygotują. Ja sam jestem tego ciekawy.
Czy Paweł jeszcze będzie szczęśliwy?
Po tylu dramatycznych przejściach widzowie zadają sobie jedno pytanie: czy Paweł jeszcze kiedyś odnajdzie miłość? Rafał Mroczek nie ukrywa, że sam ma taką nadzieję.
Ja nie wiem, za ile lat może to nastąpić, ale mam nadzieję, że tak.
I właśnie ta nadzieja sprawia, że historia Pawła wciąż porusza. Bo choć jest bohaterem serialu, jego emocje są bliskie każdemu, kto kiedykolwiek kochał, stracił i próbował zacząć od nowa.