Lewandowski zaskoczył wyznaniem o Tomaszewskiej. Zwrócił się do jej ojca: "Nie wiem, czy on o tym wie". Prezenterka też zabrała głos

2026-05-12 13:51

Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny zaserwowali fanom prawdziwe show. Piłkarze przejęli transmisję live Kanału Sportowego, podczas hucznej fety FC Barcelony po zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii. W pewnym momencie kapitan reprezentacji Polski wrócił wspomnieniami do studniówki i niespodziewanie ujawnił, że tańczył z Małgorzatą Tomaszewską, córką Jana Tomaszewskiego. Nie zabrakło też specjalnych pozdrowień dla legendarnego bramkarza.

Lewandowski zaskoczył wyznaniem o córce Tomaszewskiego

W trakcie rozmowy z Wojciechem Szczęsnym, Robert Lewandowski niespodziewanie wspomniał o wydarzeniu sprzed lat. Piłkarz zdradził, że Jan Tomaszewski pojawił się na jego studniówce. Powód był prosty - w tej samej szkole uczyła się córka byłego bramkarza, Małgorzata Tomaszewska.

Panie Janku, ja mam taką historię, o, czekaj, ja tego nie mówiłem. Wiesz, że Jan Tomaszewski był na mojej studniówce?

- zaczął Robert Lewandowski.

Po chwili Wojciech Szczęsny szybko domyślił się, o co chodzi.

Żartujesz? A, bo była jego córka

- rzucił bramkarz.

Dokładnie i ja tańczyłem z nią. A nie wiem, czy Jan Tomaszewski to wie

- odpowiedział z uśmiechem "Lewy".

Piłkarze nie kryli rozbawienia całą sytuacją, ale jednocześnie podkreślili, że darzą Jana Tomaszewskiego dużym szacunkiem.

Polecamy: Lewandowski i Szczęsny świętują na całego! Przy piwku przejęli transmisję. "Łatwo tak pier... głupoty"

Wojciech Szczęsny zwrócił się do Jana Tomaszewskiego

W dalszej części rozmowy Wojciech Szczęsny postanowił wyjaśnić, że wszelkie żarty kierowane pod adresem byłego reprezentanta Polski wynikają wyłącznie z sympatii.

Przepraszam, ale chciałem powiedzieć, że my sobie żartujemy z pana Janka, bo go bardzo lubimy i szanujemy, i jakbyśmy nie lubili, to byśmy sobie nie żartowali. Uwielbiamy pana, panie Janku

- podkreślił.

Na koniec rozmowy obaj piłkarze przesłali jeszcze specjalne pozdrowienia.

Pozdrawiamy najwybitniejszego polskiego bramkarza wszech czasów. Kochamy pana, panie Janku. I proszę się teraz nie gniewać, że parodiujemy. Parodiuje się tych, których się szanuje

- dodał Szczęsny.

Lewandowski i Tomaszewska chodzili do jednej szkoły

Robert Lewandowski i Małgorzata Tomaszewska uczęszczali do LXII Liceum Ogólnokształcącego Mistrzostwa Sportowego im. gen. broni Władysława Andersa w Warszawie. Choć byli w równoległych klasach, znali się jeszcze z czasów szkolnych.

Prezenterka już wcześniej wspominała publicznie o studniówce, podczas której zatańczyła poloneza z najlepszym przyjacielem "Lewego".

Tańczyłam poloneza w parze z jego najlepszym przyjacielem Marcinem, natomiast Robert tańczył chyba z Dianą i w pewnym momencie myśmy się tak zamieniali. (...) Pamiętam, że bardzo blisko siebie tańczyliśmy tego poloneza i tam się wymienialiśmy

- opowiadała Małgorzata Tomaszewska w rozmowie z Plejadą.

Teraz Tomaszewska, zapytana przez Pudelka, znów wróciła do tego dnia:

Chodziliśmy do szkoły sportowej na Konwiktorskiej, byliśmy w równoległych klasach. Poloneza tańczyłam z Szyną - Marcinem Kulczykiem (przyjacielem Roberta), bo byliśmy najwyższą parą. A zaraz za nami był Robert i rzeczywiście przy przejściach tańczyliśmy razem. Mam to chyba na kasecie VHS. Bardzo zabawny filmik i miłe wspomnienia. Ściskam mocno i gratuluję chłopakom sukcesu!

- odpowiadała Małgosia w rozmowie z portalem.

Małgorzata Tomaszewska wspominała Lewandowskiego z liceum

Prezenterka zdradziła również, jaki Robert Lewandowski był jeszcze przed wielką karierą. Jak podkreślała, już wtedy wyróżniał się spokojem i ogromną pracowitością.

Robert był bardzo cichy, a ja byłam gadułą, chyba taką, jaką jestem dziś. Więc energie były zupełnie inne

- wspominała w wywiadzie.

Małgorzata Tomaszewska przyznała też, że przyszły kapitan reprezentacji Polski nie należał do imprezowiczów.

Robert był bardzo pracowitym człowiekiem już od samego początku, którego chyba nie zobaczyło się na imprezach z resztą kolegów. Nie pamiętam, by zaliczał się do tych chłopców, którzy lubili hulaszczy tryb życia

- mówiła w Plejadzie.

Po latach wspomnienie wspólnego poloneza wróciło za sprawą samego Lewandowskiego i wywołało spore poruszenie wśród kibiców.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki