Magdalena Cielecka w poniedziałek 9 lutego stanęła przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia w związku ze sprawą udziału w nielegalnej reklamie alkoholu. To kolejny głośny proces przeciwko gwiazdom, które zdaniem prokuratury złamały prawo, promując wysokoprocentowe trunki. Akt oskarżenia przeciwko Cieleckiej wpłynął do sądu już w sierpniu 2025 r., a proces ruszył w grudniu zeszłego roku.
Obok niej oskarżony jest także Bogusław Linda, który jednak nie pojawił się na sali sądowej podczas pierwszej rozprawy. Gwiazdom grożą poważne konsekwencje - grzywna od 10 aż do 500 tys. zł.
Zobacz także: Atakuje Magdalenę Cielecką za reklamę wódki. Wspomina o jej ojcu, który zapił się na śmierć
Cielecka nie przyznała się do winy
Jak podał PAP, podczas rozprawy Magda Cielecka nie przyznała się do winy i złożyła krótkie wyjaśnienia. Gwiazda podkreśliła, że przyjęła ofertę współpracy, ponieważ uznała ją za prezentację pewnego stylu życia, a nie namawianie do picia alkoholu. Jak mówiła, nie miała wpływu na częstotliwość publikacji materiałów ani nie wiedziała dokładnie, jak zostaną wykorzystane.
Dzisiaj mam większą wiedzę na ten temat. Nie rozróżniałam reklamy piwa od reklamy drinka, której ja stałam się częścią. (...) Pomyślałam sobie, że jest to jakiś lifestyle, który mogę pokazać, w którym mogę być wiarygodna, który mi się proponuje. (...) Wiedziałam, że klient będzie używał tych materiałów po mojej akceptacji. (...) Do mnie należało zaakceptowanie wyglądu, layoutu. (...) Natomiast gdzie później, w jaki sposób, w jakiej częstotliwości i w jakim trybie będą publikowane te posty, nie wiedziałam. Nie miałam takiej wiedzy - wypowiedzi Cieleckiej przytoczył Pudelek.
Zobacz także: Ruszył proces Lindy i Cieleckiej. Aktorzy oskarżeni o nielegalną reklamę alkoholu. ZDJĘCIA!
Sprawa budzi spore emocje z wielu powodów
Aktorka w przeszłości otwarcie mówiła o dorastaniu w rodzinie alkoholowej, co dziś podsyca kontrowersje wokół jej udziału w promocji alkoholu.
Przestałam ukrywać, że jestem córką alkoholika, dzieckiem DDA. To nie jest powód do wstydu. Na szczęście w moim domu nie było przemocy. Jeśli takie wyznania pomogły innym, to się z tego cieszę - mówiła Cielecka w rozmowie z "Na żywo".
A w wywiadzie udzielonym "Pani" wyznała:
Zrozumiałam, z czego wynikają pewne zachowania, które utrudniają mi życie, czemu wchodzę w takie, a nie inne relacje z ludźmi. Dlaczego mam w sobie wiele lęku, dlaczego chce wszystko kontrolować albo nie pozwalam sobie pomóc nawet w drobnostkach i jestem taką Zosią Samosią. Dzięki temu przestałam myśleć, że coś ze mną nie tak. To był dla mnie pierwszy krok do wyzdrowienia. Oczywiście nie jestem całkiem wolna od tych zachowań, ale umiem je łagodzić, czasem zdusić w sobie.
Kolejna rozprawa wyznaczona jest na 12 marca 2026 r.
Zobacz także: Magdalena Cielecka poluje na błyskotki i ciuszki. Jej stylizacja zwala z nóg!
Zobacz więcej zdjęć. 67-letnia Grażyna Wolszczak w kusej mini. Zaskoczeni? Gwiazda zaszalała ze stylizacją. I dobrze!