sanah zakończyła trasę stadionową z przytupem. Deszcz, plejada gwiazd i mały wypadek

Sanah zakończyła swoją wielką trasę koncertową na PGE Narodowym w Warszawie. To było wydarzenie pełne rozmachu, na którym nie zabrakło znanych hitów, wzruszeń i gości specjalnych. W pamięci fanów zostaną m.in. upadek na mokrej scenie i romantyczny kadr z mężem.

Warszawa była dla sanah wyjątkowa

Dla sanah finałowy występ na PGE Narodowym był czymś więcej niż tylko domknięciem trasy. Koncert w Warszawie miał dla wokalistki szczególne znaczenie, ponieważ to właśnie w stolicy się urodziła. Z tego powodu wydarzenie nabrało bardzo osobistego charakteru.

Trzygodzinne widowisko było prawdziwą muzyczną ucztą, podczas której sanah zaprezentowała zarówno swoje największe przeboje, jak i utwory z poetyckiego nurtu. Niezwykłe emocje towarzyszyły artystce już od pierwszych chwil, kiedy to z okazji jej niedawnych, 29. urodzin (2 września), zgromadzona publiczność odśpiewała gromkie "Sto lat" i wręczyła jej kwiaty.

Zobacz także: Sanah w ekoaucie za ponad pół miliona. Takim samochodem jeździ jedna z największych gwiazd w Polsce [ZDJĘCIA]

Sonda
Najlepsza piosenka sanah to:

Gwiazdy u sanah. Maciej Musiał w roli porządkowego

Sanah nie była osamotniona na scenie podczas tego wyjątkowego wieczoru. Pojawiło się wielu gości specjalnych, tworząc niezwykły miks muzycznych pokoleń. Prawdziwą furorę zrobił duet z Kayah – artystki wspólnie wykonały słynny utwór "Byłam różą" z repertuaru Kayah i Gorana Bregovicia. Oprócz niej przed warszawską publicznością zaprezentował się Kwiat Jabłoni w utworze "Szary świat", a także raper Sobel.

Ogromną niespodzianką dla wielu okazał się występ zespołu Jeden Osiem L. Wykonanie kultowego kawałka "Jak zapomnieć" wywołało nostalgiczny uśmiech u fanów polskiego rapu z początków lat dwutysięcznych.

Nieoczekiwanym gościem był również aktor Maciej Musiał, który pojawił się na stadionie z okazji premiery wspólnego teledysku z sanah. Jak uwieczniono na licznych nagraniach krążących po sieci, aktor zdecydował się nawet... posprzątać scenę.

Deszcz dał się we znaki sanah

Pogoda niestety nie oszczędziła artystki. Podczas koncertu na PGE Narodowym zaczął padać deszcz, co znacznie utrudniło występ sanah. Mokra nawierzchnia sceny sprawiła, że w trakcie wykonywania piosenki "Eldorado" gwiazda poślizgnęła się i upadła. Na szczęście incydent skończył się jedynie strachem – wokalistka błyskawicznie wstała i kontynuowała śpiewanie.

Lot nad widzami i finał w stylu "Titanica"

Sanah udowodniła, że potrafi stworzyć widowisko na miarę światowych gwiazd. Jednym z najbardziej pamiętnych momentów koncertu była scena przypominająca kadr z filmu "Titanic", w której wziął udział mąż piosenkarki. Zgodnie ze swoją tradycją artystka zafundowała sobie również efektowny lot nad publicznością. Mimo ogromnej skali przedsięwzięcia sanah nie straciła bliskiego kontaktu z fanami. Czytała transparenty, wdawała się w pogawędki, a nawet częstowała widzów wypiekami. Jedna z fanek otrzymała od niej buty w zamian za buziaka.

Koncert na PGE Narodowym to spektakularne podsumowanie dotychczasowej drogi sanah na szczyt. Zaczynała od publikowania piosenek w sieci, a dziś jest artystką, która przyciąga tłumy i bez problemu wyprzedaje największe obiekty koncertowe w kraju.

ESKA_Grzegorz Skawiński gościnnie u sanah. Duet zaśpiewał... "Inwokację"!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki