Spis treści
Jak Doda i Smolasty przeszli od muzycznej przyjaźni do otwartej wojny
Doda i Smolasty mieli szansę stworzyć najpotężniejszy duet na polskim rynku muzycznym. Ich wspólny singiel „Nim zajdzie słońce” sprzed trzech lat okazał się gigantycznym sukcesem, królując w rozgłośniach radiowych przez wiele miesięcy. Artyści postanowili kontynuować tę passę, wydając rok później utwór „Nie żałuję”. Współpraca wydawała się układać doskonale aż do momentu, gdy podczas sylwestrowej imprezy telewizji Polsat pożegnali wspólnie 2024 rok, prezentując oba hity. Wówczas nikt z obserwatorów nie podejrzewał, że to definitywny finał ich przyjacielskich relacji.
Kolejny rok przyniósł radykalny zwrot akcji, gdy raper ponownie wystąpił na tej samej imprezie sylwestrowej, jednak tym razem bez towarzystwa wokalistki. Na scenie pojawiła się jego była partnerka, która wykonała partie wokalne należące pierwotnie do Doroty Rabczewskiej. Sytuacja ta wywołała ogromne oburzenie piosenkarki, co błyskawicznie przerodziło się w poważny i głośny konflikt między dawnymi współpracownikami.
PRZECZYTAJ TEŻ: Dorota R. z zarzutem o ukrywanie majątku. W tle miliony i samoloty. Tak odpowiada piosenkarka
Smolasty zapytany o pojednanie z Dodą. Reakcja artysty nie pozostawia złudzeń
Muzyk pojawił się niedawno w Lublinie, gdzie uświetnił swoim występem sobotnie wydarzenie z cyklu Lato z Radiem i Telewizją Polską. Po zejściu ze sceny raper chętnie pozował na ściance i rozmawiał z przedstawicielami mediów. W trakcie wywiadu udzielonego portalowi Wirtualna Polska dziennikarz postanowił zapytać wprost, czy istnieje jakakolwiek szansa na odbudowanie dawnej relacji z Dodą. Raper odniósł się do tego bardzo krótko.
Bez komentarza. Ona robi swoje, ja robię swoje. Jest okej.
Taka odpowiedź jasno sugeruje, że największe emocje zdążyły już opaść, a dawni partnerzy sceniczni poszli własnymi drogami. Chociaż między artystami nie widać już otwartej wrogości, to perspektywa jakiegokolwiek pojednania wydaje się całkowicie wykluczona. Muzycy po prostu zerwali kontakt i zdecydowanie nie planują wznawiać znajomości w najbliższej przyszłości. Utwory „Nim zajdzie słońce” oraz „Nie żałuję” najprawdopodobniej zapiszą się w historii jako jedyne efekty ich krótkiej, muzycznej współpracy, z czym fani obu gwiazd muszą się definitywnie pogodzić.
PRZECZYTAJ TEŻ: Gwiazdy znów olśniły Lato z Radiem i Telewizją Polską. Na scenie w Lublinie wystąpili m.in. Skolim, Sarsa i Stachursky - ZDJĘCIA