Spis treści
Sylwia Gliwa ma na swoim koncie epizody w licznych hitach polskiej telewizji. Widzowie mogli podziwiać jej talent między innymi w takich produkcjach jak "Klan", "Kasia i Tomek", "Na dobre i na złe", "Ranczo", "Pierwsza miłość", "Ojciec Mateusz", "Rodzinka.pl" czy "Świat według Kiepskich". Mimo bogatego dorobku to właśnie rola Moniki Zięby, a obecnie Cieślik, przyniosła jej ogólnopolską sławę i ogromną sympatię telewizyjnej widowni.
Sylwia Gliwa gra w "Na Wspólnej" od początku. Ewolucja postaci Moniki Zięby
Córka Włodka i Marii Ziębów, w których wcielali się Mieczysław Hryniewicz oraz opisywana w materiale źródłowym jako śp. Bożena Dykiel, stanowi jeden z barwniejszych punktów całej serii. Wybuchowa natura, niezłomny charakter oraz niezwykła zdolność do wplątywania się w skomplikowane i często tragikomiczne kłopoty błyskawicznie zaskarbiły jej uznanie fanów. Ogromna w tym zasługa samej Sylwii Gliwy, która buduje tę postać nieprzerwanie od debiutanckiego epizodu, wyemitowanego dokładnie 27 stycznia 2003 roku.
Sylwia Gliwa opowiada o początkach w "Na Wspólnej" i relacji na planie
Angaż do popularnej telenoweli stacji TVN nie stanowił dla artystki pierwszego kontaktu z kamerą, ponieważ wcześniej pracowała na planach "Klanu", "Kasi i Tomka" oraz "Na dobre i na złe". Pomimo pewnego doświadczenia początkowe chwile spędzone na nagraniach nowej produkcji wiązały się z gigantycznym napięciem nerwowym.
Pierwszy dzień w serialu "Na Wspólnej" był dla mnie bardzo stresujący. Pamiętam, że bardzo chciałam się wykazać, bo jestem ambitnym człowiekiem. Ta ambicja jest we mnie wpisana, więc byłam bardzo czujna na to, co kto do mnie mówi, a jednocześnie bardzo chciałam się dobrze bawić i ciągle szukałam Roberta Kudelskiego [serialowego Michała Brzozowskiego - przyp. red.], bo on ma świetne poczucie humoru. Próbowałam być trochę w pracy, a jedną nogą gdzieś tam przy tym Robercie, żeby się jednak trochę pośmiać. Żeby ten stres ze mnie zszedł - wyznała w zakulisowym materiale [za: TVN].
Gwiazda chętnie wraca pamięcią do momentu poznania swojej ekranowej matki. „To było takie ustawienie hierarchii. Wtedy zrozumiałam, że przyszłam tutaj jako bardzo młoda aktorka z Teatru Współczesnego, tuż po Akademii Teatralnej, i zaczynam się uczyć zawodu” – zdradziła aktorka, nawiązując do pierwszego spotkania ze wskazaną w źródle jako śp. Bożeną Dykiel.
PRZECZYTAJ TEŻ: Marta Wierzbicka w pierwszych odcinkach "Na Wspólnej". Jej metamorfoza robi wrażenie - ZDJĘCIA