Tomasz Ciachorowski uciekł do Włoch. Tam odnalazł sposób na spokój

Tomasz Ciachorowski nie ukrywa, że życie w ciągłym biegu potrafi dać się we znaki. Aktor, który na co dzień funkcjonuje na wysokich obrotach, korzysta więc z każdej chwili, by zwolnić. Jak przyznaje, szczególnie pomaga mu w tym podróżowanie po Włoszech. To właśnie tam odkrył filozofię "piano, piano", czyli życie bez ciągłego pośpiechu.

Tomasz Ciachorowski zdradził swój sposób na życie. Wszystko dzięki Włochom

Choć dla wielu osób wakacje oznaczają przede wszystkim błogi odpoczynek, Tomasz Ciachorowski nie zamierza całkowicie zwalniać tempa. Aktor ma już kolejne zawodowe plany i wkrótce czekają go próby. Zanim jednak ponownie rzuci się w wir pracy, postanowił wykorzystać wolny czas na podróże. Jego kierunek? Włochy, które od lat darzy szczególnym sentymentem. Ciachorowski właśnie wrócił z Sycylii, gdzie - jak nam opowiada -przemierzył wyspę wzdłuż i wszerz. Na tym jednak nie kończą się jego podróżnicze plany. Aktor wybierał się również do Wenecji na Biennale, na które chciał polecieć od dwóch dekad. W końcu jego marzenie miało się spełnić.

Zobacz też: Tomasz Ciachorowski zabrał psa do zamku. Czworonóg na dużo sobie pozwalał! Eleganckie meble "płakały"

Tak Tomasz Ciachorowski odpoczywa od show-biznesu. Wybrał Włochy

Co tak naprawdę daje mu włoski sposób życia? Okazuje się, że nie chodzi wyłącznie o piękne widoki, włoską kuchnię czy wakacyjny klimat. Ciachorowski zwrócił uwagę przede wszystkim na zupełnie inne podejście mieszkańców Italii do codzienności.

Spokój chyba nie - przyznał, opisując Sycylię. Palermo, Taormina czy Katania to bowiem miejsca pełne hałasu, energii i chaosu. Mimo tego Włosi mają według aktora coś, czego często brakuje Polakom - umiejętność niespieszenia się.

Kluczowa okazała się dla niego filozofia "piano, piano", czyli dosłownie "powoli, powoli". Ciachorowski zauważył, że Włosi potrafią być temperamentni, głośni i niezwykle ekspresyjni, a jednocześnie nie pozwalają, by nieustanny pośpiech odebrał im przyjemność z życia.

To właśnie tej umiejętności aktor chciałby nauczyć się najbardziej. Jak przyznał, chodzi o to, by nie traktować wszystkiego śmiertelnie poważnie i czasami po prostu odpuścić.

Oni potrafią celebrować życie, ale jednocześnie się nie śpieszą. Tego chyba próbuję się od nich nauczyć - mówił nam Ciachorowski.

I choć aktor nie zamierza udawać, że całkowicie przejął włoski styl życia, przyznaje, że ta lekcja bardzo mu pomaga. Szczególnie w świecie show-biznesu, gdzie tempo pracy potrafi być zawrotne, a presja i oczekiwania są niemal nieustanne.

Pomaga mi w każdym aspekcie mojego życia. Ja też nie twierdzę, że ja już się zaraziłem tym włoskim stylem bycia czy nic nie robieniem. Tamta szerokość geograficzna wygląda inaczej, potem wracam do Polski i tutaj znów, kiedy wpadam w te tryby i funkcjonuję na wysokich obrotach, to oczywiście, że tu wygląda to inaczej i tu się goni i tutaj właściwie w ciągłym biegu cały czas jestem - wyznał nam Tomasz Ciachorowski.

Rozmawiała Julita Buczek

Zobacz też: Ciachorowski odchodzi z "Na dobre i na złe"? Gwiazdor pisze o "wyrokach scenarzystów"

Zobacz naszą galerię: Tomasz Ciachorowski uciekł do Włoch. Tam odnalazł sposób na spokój

Sonda
Czy podoba Ci się Tomasz Ciachorowski?
Tomasz Ciachorowski zabrał psa do zamku. Czworonóg na dużo sobie pozwalał! Eleganckie meble "płakały"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki