Wzruszający widok z Powązek. Srebrna urna Andrzeja Morozowskiego
W piątek, 14 sierpnia, na warszawskich Powązkach Wojskowych zgromadzili się bliscy, przyjaciele i przedstawiciele świata mediów, aby pożegnać Andrzeja Morozowskiego. Dziennikarz zmarł 4 sierpnia 2026 roku w wieku 69 lat. Przez lata był jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiego dziennikarstwa politycznego. Pracował m.in. w Radiu Zet, TVN i TVN24. Widzowie doskonale znali go z programów publicystycznych, w których prowadził rozmowy z politykami i komentował najważniejsze wydarzenia w kraju. Tym razem na miejscu nie było jednak kamer, telewizyjnego studia ani politycznych debat. Była za to cisza, zaduma i wspomnienia.
Zobacz też: Tłum przyszedł pożegnać Andrzeja Morozowskiego. Miszczak, Grysiak i Kolenda-Zaleska
Tak wyglądała urna Andrzeja Morozowskiego. Skromna, srebrna i ze złotą tabliczką
W centralnym punkcie ceremonii znalazła się urna z prochami dziennikarza. Jej wygląd był niezwykle prosty i stonowany. Srebrna urna miała klasyczną formę, a na niej umieszczono złotą tabliczkę z napisem: "Andrzej Morozowski 1957 - 2026". Brak przepychu i ozdobników sprawiał, że całość miała bardzo symboliczny charakter. Najważniejsze było jedno nazwisko i dwie daty, które zamykały 69-letnią historię życia dziennikarza.
Wokół urny pojawiły się kwiaty i wieńce od rodziny, przyjaciół oraz osób, z którymi Morozowski przez lata pracował. Niektóre dedykacje były bardzo osobiste i wywoływały ogromne emocje wśród zgromadzonych.
Wśród żałobników nie zabrakło znanych nazwisk ze świata mediów. Na uroczystości pojawili się m.in. Edward Miszczak, Grzegorz Sianecki, Marta Gordziewicz i Katarzyna Kolenda-Zaleska.
Dla wielu z nich Morozowski był nie tylko cenionym dziennikarzem, ale także kolegą, z którym przez lata dzielili redakcję, telewizyjne studia i najważniejsze wydarzenia.
Zobacz też: Te słowa łamią serce. Żona pożegnała Andrzeja Morozowskiego w wyjątkowy sposób
Zobacz naszą galerię: Ostatnie pożegnanie Andrzeja Morozowskiego. Uwagę zwracała urna