Tego fani "Rolnik szuka żony się nie spodziewali. Dorota i Waldek nie są już razem!

Dorota i Waldek to uczestnicy 10. edycji "Rolnik szuka żony". Choć para w programie nie stworzyła związku, połączyła się po nagraniach show. Ich relacja szybko zmieniła się w piękne uczucie i doczekali się małej córeczki Dominiki. Od jakiegoś czasu w mediach krążyły spekulacje o rozstaniu pary. Kobieta potwierdziła te doniesienia.

Historia relacji Waldka i Doroty w "Rolnik szuka żony" 

Relacja Doroty i Waldemara Gilasa z 10. edycji programu "Rolnik szuka żony" to jedna z najbardziej emocjonujących historii w dziejach show. Początkowo rolnik nie uczynił Doroty swoim pierwszym wyborem. Jego serce skłaniało się ku Ewie, którą zaprosił do finału, podczas gdy Dorotę odesłał do domu. Losy bohaterów potoczyły się jednak niespodziewanie - relacja z Ewą rozpadła się tuż po zakończeniu zdjęć w atmosferze wzajemnych żali i niedomówień.

Waldemar postanowił odezwać się do Doroty, która mimo wcześniejszego odrzucenia dała mu drugą szansę. Ich uczucie zaczęło rozkwitać z dala od kamer. Przez pewien czas tworzyli związek na odległość, ponieważ Dorota mieszkała w Szczecinie, a Waldemar prowadził gospodarstwo na Kujawach. Mimo nieprzychylnych komentarzy internautów, którzy wątpili w trwałość tej relacji, para udowodniła szczerość swoich uczuć. Dorota zdecydowała się na przeprowadzkę do partnera, a przełomowym momentem stały się narodziny ich córki Dominiki w 2024 roku, co ostatecznie przypieczętowało ich miłość.

Waldek z show "Rolnik szuka żony" ocenia uczestników nowej edycji. Nie był łaskawy

Dorota i Waldek rozstali się. Jest oficjalny komunikat 

Internauci już wcześniej przypuszczali, że mogło dojść do rozstania. Zamieszczali o wiele mniej wspólnych zdjęć, co mogło znaczyć wiele. Na początku września 2026 Dorota wydała oświadczenie. 

- Nie każda wspólna droga musi prowadzić do tego samego miejsca… Dziś chcę podzielić się z wami czymś bardzo osobistym. Po 3 wspólnych latach nasze drogi z Waldkiem rozchodzą się. To nie jest łatwe do napisania, bo za nami kawał wspólnego życia: piękne chwile, wspomnienia, radość, ale też trudniejsze momenty i sytuacje, w których nie zawsze patrzyliśmy w tym samym kierunku. Mimo wszystko chcę powiedzieć przede wszystkim: dziękuję. [...] Jest coś, za co będę wdzięczna już zawsze… Dominisia. Nasza przepiękna, mądra córka. Najpiękniejsza część tej wspólnej historii i największy powód, dla którego pewne rzeczy na zawsze pozostaną dla mnie ważne - napisała Dorota 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki