Co stało się z legendą muzyki? Zaginęła po opuszczeniu ośrodka opieki
Historia Lindy Perhacs poruszyła miłośników muzyki na całym świecie. 82-letnia amerykańska wokalistka, uznawana za ikonę psychodelicznego folku, od ośmiu miesięcy nie daje żadnego znaku życia. Jej znajomi twierdzą, że po wyjściu z placówki, w której przebywała pod opieką specjalistów, ślad po niej całkowicie się urwał. Brak informacji o miejscu pobytu artystki sprawił, że bliscy postanowili nagłośnić sprawę i zaapelować o pomoc.
Zobacz też: Nie żyje uczestnik "Must Be The Music". Ciężko chorował!
To brzmi jak scenariusz thrillera! Legendarna wokalistka zniknęła po wyjściu z ośrodka
O zaginięciu poinformowali wieloletni przyjaciele i współpracownicy wokalistki. Jednym z nich jest producent muzyczny Fernando Perdomo, który przez lata współpracował z Lindą przy jej projektach. Jak relacjonował, chciał skontaktować się z artystką, aby przekazać jej wiadomość o przygotowywanym podcaście poświęconym jej twórczości. Wtedy dowiedział się, że kobieta została wypisana z ośrodka opieki, w którym wcześniej przebywała.
Na tym jednak informacje się skończyły. Według Perdomo od tamtej chwili nikt z najbliższego otoczenia nie potrafi ustalić, gdzie znajduje się wokalistka. Dodatkowo kontakt z jej prawnym opiekunem całkowicie się urwał. Telefon pozostaje nieaktywny, a wiadomości i próby rozmowy pozostają bez odpowiedzi. Współpracownicy artystki przyznają, że taka sytuacja jest dla nich zupełnie niezrozumiała.
Obawy z każdym tygodniem rosły, dlatego zdecydowano się podjąć własne działania. Przyjaciele wynajęli prywatnego detektywa, który ma pomóc ustalić, co stało się z Lindą Perhacs. Nie ukrywają, że boją się najgorszego i chcą mieć pewność, że seniorka jest bezpieczna oraz otrzymuje odpowiednią opiekę.
Zobacz też: Nie żyje Leszek Mądzik. Wielki artysta odszedł w wieku 80 lat
Do sprawy włączyła się także była menedżerka piosenkarki Laurel Stearns. To właśnie ona złożyła oficjalne zawiadomienie o zaginięciu do policji w Los Angeles. Funkcjonariusze rozpoczęli czynności, jednak postępowanie komplikują przepisy dotyczące ochrony prywatności. Zgodnie z obowiązującym prawem służby nie mogą przekazywać informacji o stanie zdrowia czy miejscu pobytu osoby dorosłej osobom, które nie są członkami najbliższej rodziny lub nie posiadają stosownych upoważnień.
W poszukiwania zaangażowano również amerykańskie służby zajmujące się ochroną osób starszych i wymagających opieki. Mimo to do dziś nie pojawiły się żadne oficjalne informacje wyjaśniające, gdzie znajduje się artystka i czy nic jej nie zagraża.
Linda Perhacs przez lata pozostawała jedną z najbardziej tajemniczych postaci amerykańskiej sceny muzycznej. W 1970 roku wydała album Parallelograms, który początkowo przeszedł bez większego echa. Rozczarowana brakiem sukcesu zrezygnowała z kariery muzycznej i przez wiele lat pracowała jako higienistka stomatologiczna. Jej twórczość została odkryta na nowo dopiero po kilkudziesięciu latach. Płyta zyskała status kultowej, a zachwycali się nią znani muzycy z różnych gatunków. To właśnie dzięki temu Perhacs wróciła do studia nagraniowego i wydała kolejne albumy, zdobywając zupełnie nowe pokolenie słuchaczy.
Zobacz też: Polska żegna Andrzeja Komorowskiego. Przez lata pomagał tysiącom ludzi
Zobacz naszą galerię: Groby znanych Polaków na cmentarzu ewangelickim w Warszawie. Niezapomniani, maj 2023