Film w reżyserii - według wielu najlepszy w historii kina – to klasyk kina gangsterskiego. To opowieść o połączonej więzami rodzinnymi włoskiej mafii, działającej w Nowym Jorku tuż po II wojnie światowej. Na jej czele stoi starzejący się już Don Corleone (Marlon Brando), który pragnie przekazać władzę swojemu synowi (Al Pacino). Po jego śmierci Michael będzie musiał zmierzyć się z nową rzeczywistością i walczyć, aby nie stracić tego, co zbudował jego ojciec. Gdy w mafijnych porachunkach traci ukochaną żonę (Simonetta Stefanelli), staje się bezwzględnym gangsterem zdolnym do wszystkiego.
Dla Ala Pacino rola Michaela Corleone stała się trampoliną do Hollywood, ale najjaśniejszą gwiazdą filmu pozostał Marlon Brando, który za rolę Don Corleone został w 1973 r. nagrodzony Oscarem. Aktor jednak odmówił przyjęci statuetki na znak protestu przeciwko dyskryminacji Indian oraz ich fałszywemu przedstawianiu w westernach. Zamiast niego na scenę wyszła młoda Indianka Sacheen Littlefeather (Maria Cruz).
To jednak nie jedyny skandal, który towarzyszył filmowi. Po premierze zaczęto coraz głośniej mówić o tym, że postać muzyka Johnny’ego Fontany wyraźnie nawiązywała do Franka Sinatry, który przez lata silnie związany był z amerykańską mafią wspierającą jego muzyczną karierę, co nie było tajemnicą. Autor książki stanowczo zdementował jednak pogłoski, ale Sinatra i tak był wściekły i śmiertelnie się na pisarza obraził.
Emisja w TV:
Ojciec chrzestny
sobota 22.05 Polsat