To zabiło Jana Frycza! Znamy przyczynę śmierci wielkiego aktora

2026-08-18 14:22

Na co zmarł Jan Frycz? "Super Express" poznał przyczynę śmierci wybitnego aktora. Według naszych informacji wynika, że artysta przegrał walkę z rakiem. Do ostatnich dni dzielnie walczył i wierzył, że pokona chorobę. Jeszcze kilka dni przed śmiercią pojawiał się w Teatrze Narodowym. - Jan jeździł na chemioterapię prosto z teatru - mówi nam kolega artysty.

Artyści żegnają zmarłego Jana Frycza

Jan Frycz zmarł 15 sierpnia. To ogromna strata dla polskiej kultury. Był on bowiem jednym z największych autorytetów aktorskich w naszym kraju. Ludzie pokochali go za role w takich filmach jak "Wielki Szu", "Pornografia", "Pręgi", "Legiony", "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" czy serial "Ślepnąć od świateł". Przez całą karierę był też aktorem teatralnym. Jego odejście jest bolesne dla całego środowiska artystycznego. 

To był aktor, który potrafił wszystko zagrać. Potrafił być na scenie niebywale zabawny, niebywale przejmujący, przerażający, ciepły. Miał w sobie jakąś taką niezwykłą pasję, która sprawiała, że on ciągle chciał jeszcze lepiej zagrać. Był artystą, który ogromnie dużo wymagał od siebie, ale też od koleżanek i kolegów. Był liderem, ale takim, który innych nie recenzuje, tylko daje przykład - mówi w rozmowie z "Super Expressem" Jan Klata, dyrektor Teatru Narodowego w Warszawie.

WZRUSZAJĄCE POŻEGNANIE JANA FRYCZA

Artysta za moment miał wrócić do teatru

Zaledwie kilka dni przed śmiercią Jan Frycz był na próbach do sztuki, której premiera w Teatrze Narodowym zaplanowana jest na 10 października.

Był na próbach jeszcze w zeszłym tygodniu. Pracował z wielkim europejskim reżyserem Lukem Percevalem nad "Oresteją" - potwierdza nam dyrektor teatru.

Dodał, że aktor miał zaplanowanych jeszcze kilka innych spektakli na nadchodzącą jesień. Na scenę miał powrócić już we wrześniu, a kolejne spektakle z jego udziałem zaplanowane były na październik i listopad. 

ZOBACZ TAKŻE: Jan Frycz na ostatnim nagraniu. Aktor planował kolejne spotkania i projekty

Chorował na nowotwór. Leczył się w trakcie pracy

Mimo strasznej choroby aktor miał wiele planów zawodowych. Jak potwierdziła nam Katarzyna Grochola, 26 sierpnia Frycz miał rozpocząć nagrania do filmu "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później". W ostatnim czasie leczenie prowadził równolegle z przygotowaniami do premiery sztuki. "Super Expressowi" udało się dowiedzieć, że walczył z nowotworem.

Z tego co wiem Jan jeździł na chemioterapię prosto z Teatru Narodowego, w którym szykował się do premiery. Jeździł tam prosto z prób – mówi „Super Expressowi” anonimowy informator z otoczenia artysty. 

Jan Englert o chorobie Frycza

Jan Englert, z którym nieżyjący gwiazdor wielokrotnie występował, z uwagą śledził jego zmagania z chorobą.

Przyglądałem się jego walce z niszczącą go, dręczącą chorobą. Ciężko chorując, zbudował kilka wspaniałych ról. Pracował cały czas, jeszcze w maju tego roku dostał nagrodę aktorską za rolę w "Termopilach polskich" Jana Klaty, a był już przecież bardzo ciężko chory. Ale ani przez chwilę nikomu nie dał poznać tego, że możliwe jest jego odejście - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki