87-letni Krzysztof Baranowski, legenda polskiego żeglarstwa i wdowiec po kultowej prezenterce Bogumile Wander, udowodnił, że polskie serca są naprawdę wielkie. Po tragicznym odejściu ukochanej żony kapitan wyruszył w samotny rejs dookoła świata, ale szybko okazało się, że niezłomna podróż może zakończyć się katastrofą z powodu braku pieniędzy. Na oceanie Baranowski zaczął oszczędzać na wszystkim. Mówił, że wyłącza lodówkę, a nawet GPS, by ograniczyć koszty rejsu.
Internauci zaczęli masowo komentować jego dramatyczny apel o pomoc. I rzucili się do wpłacania pieniędzy, aby pomóc Baranowskiemu! Efekt? Znalazły się wymarzone pieniądze i to nawet w znacznie większej kwocie.
Zobacz także: Mąż Bogumiły Wander żebrze o wsparcie w sieci. "Musiałem wyłączyć lodówkę"
Stał się cud? Nie, to zbiórka ruszyła z kopyta
Po wzruszającym wywiadzie i falach udostępnień w mediach społecznościowych zbiórka funduszy na internetowej zrzutce błyskawicznie przyspieszyła. Ludzie dobrej woli wpłacali mniejsze i większe sumy. Ostatecznie zamiast wcześniej planowanych 100 tys. zł już uzbierano ponad 130 tys. zł! To ogromne wsparcie dla kapitana, który samotnie dzielnie walczy z falami i przeciwnościami losu.
Przed nim około roku żeglugi, z czym wiąże się szereg dodatkowych kosztów przeznaczonych na eksploatację jachtu, postój w marinach, zaopatrzenie na kolejne etapy rejsu, bieżące naprawy jachtu. W tym celu potrzebujemy wsparcia finansowego życzliwych ludzi, którzy mu kibicują i tym samym biorą udział w tej niezwykłej historii. Bardzo dziękuję za każde wsparcie i dobre słowa - można przeczytać w opisie zbiórki.
Zobacz także: Samotny rejs legendy i problemy na oceanie. Wdowiec po Bogumile Wander: "To mój własny horror"
Wdowiec po Wander nie odpuszcza
Baranowski, który w tym roku skończy 88 lat, ale jest w świetnej formie, dziękuje każdemu ofiarodawcy. Internauci nie tylko pomagają mu w finansowaniu kosztów rejsu takich jak postój w portach, opłaty jachtowe czy prowiant, ale też dali mu impuls, by kontynuował swoją życiową misję. Po śmierci ukochanej partnerki została mu już tylko żegluga.
Zobacz także: Mąż Bogumiły Wander wyrusza w ostatni samotny rejs! "Nie waham się"
Zobacz więcej zdjęć. Mąż Bogumiły Wander nie odwiedza jej na cmentarzu! "Ja mam perspektywy i patrzę w przyszłość "